Smartfony opanowały świat!

Smartfony, coś co zaskakująco dobrze przyjęliśmy. Może nie do końca każdy orientuje się o wielozadaniowości tego cuda, ale ci co wiedzą korzystają.

Ostatnio w Saturnie, usłyszałam rozmowę dwóch facetów w średnim wieku. Stali przy laptopach, prawdopodobnie jeden z nich planował zakup właśnie. Podsłuchałam przypadkiem : 

Mi laptop dawno się zepsuł, ale nie kupowałem bo odkąd mam smartfona wszystko na nim i z nim robię.. ostatnio nawet karpia patroszyłem z smartfonem.

 Uśmiechnęłam się pod nosem.

Na pewno facet miał rację bo dla przeciętnego użytkownika komputera, prawdopodobnie wystarczyłby smarfon z średniej półki cenowej. Biorąc pod uwagę koszta jakie przeznaczyłby na telefon+komputer, spokojnie może kupić nawet lepszy.. A jeśli nie telefon to tablet?

Kiedyś tylko cegły przeznaczone do dzwonienia, dzisiaj tych funkcjonalności jest dużo. Żeby sprawdzić pocztę wystarczy wgrać aplikację, o ile już jej nie ma. Zakupy na allegro czy w sklepie online, również można zrobić w nim. Wchodzić na konto bankowe, a więc rachunki, rozrywka, komunikacja wszystko w jednym. Po co wydawać zbędne pieniądze na zakup komputera jeśli go nie potrzebujemy. Jakiś czas temu posiadanie smartfona było uważane za coś ekskluzywnego, że niby nie każdego było stać nawet z umową u operatora.

Dzisiaj z kolei znajdziemy w marketach nawet tanie japońskie odpowiedniki za 150 zł. Z kolei ja osobiście nie wyobrażam sobie korzystania tylko z telefonu, ale to dlatego, że komputer jest mi niezbędny.

Na rynku obecnie znajduje się tyle smartphonów, że każdy znajdzie coś dla siebie. Różne systemy, przeznaczenia a przede wszystkim marki. Obecną popularność biją pogryzione jabłka, które zdecydowanie wbrew negatywnym opiniom (najczęściej tych, którzy ich nie posiadają) są warte ceny. Ale z drugiej strony, ktoś kto zdecydowanie nie potrzebuje niczego innego w telefonie jak książki z kontaktami by móc dzwonić to nie potrzebuje smartfona.

Chyba, że chce lansować się przy znajomych z chórku parafii, albo koła gospodyń wiejskich. Funkcjonalność smartfonów może być wykorzystywana w dobry i pożyteczny sposób.

Ciekawym i często spotykanym zjawiskiem jest to, że coraz to młodszym dzieciakom kupuje się smarfony. A dzieci jak to dzieci, używają je do gier albo niewłaściwych (+18) celów. W szkołach podstawowych i gimnazjalnych zamiast zabaw dzieciaków między lekcjami zobaczymy jak grywają na telefonach, a rozmowa pomiędzy nimi nie dotyczy niczego innego. Więc nie wiem, czy warto aż tak szybko kupować dzieciakom tego typu gadżety. Później padają hasła uzależnienie, odnośnie takiego zachowania.  Jednak ciągłe korzystanie z telefonu nie dotyczy tylko dzieciaków, coraz częściej można zauważyć te zachowanie niezależnie od wieku na dworcach, w kawiarniach, w poczekalniach. Jesteśmy podpięci do sieci gdzie się tylko da.

A mobilność jest fajna o ile ją kontrolujemy.