6 powodów, dla których nie warto mieszkać na wsi

Dzielimy się na mieszkańców wiosek i miast. Jednak niekoniecznie zawsze mieszkaniec miasta jest jego fanem.

Jednak płyną korzyści zarówno z mieszkania w cywilizacji, jak i poza nią. Uroków jest mnóstwo. Jednak to o czym warto wspomnieć, to kłopoty jakie płyną z zamieszkaniem na wsi. Takiej typowej no wiecie pola, łąki, traktory bydło w okolicy i nic poza tym.

Wścibskość sąsiadów

Co prawda z ciekawością swoich sąsiadów mamy do czynienia wszędzie. Zarówno jeśli chodzi o miasto, jak i wieś. Jednak jest różnica. O ile mamy XXI wiek, tak niektórzy nadal nie mają co robić i żyją z obserwacji innych. (Stąd zainteresowanie programami typu-dlaczego ja) Mieszkam na wsi, idę ulicą. Na dziesięć domów po drodze, aż w sześciu siedzą osoby w oknach, niekoniecznie zawsze są to staruszki. Jedni kamuflują się w firankę, inni zaś bezpośrednio z otwartego okna gapią się jak snajper przez lunetę. Ktoś kto nie ma własnego życia, albo ma je mało ciekawe patrzy na innych, przygląda się im życiu. Tak jak to bywa w przypadku czytania pudelka. Wchodzisz tam bo jesteś ciekaw co u celebrytów, ale z tego się raczej wyrasta, no chyba że to twoje zainteresowanie. Jednak czy jest to Ci potrzebne by żyć? Nie, jest to rozrywka. Tak dla naszych sąsiadów to co robimy; z kim; po co i kiedy jest pewnego rodzaju rozrywką. Próbuje zrozumieć ich zachowanie, choć drażni mnie to niesamowicie. Tym bardziej, że na drugi dzień stajesz się tematem rozmów jeśli zrobisz coś poza schematem. Informacje zza płota przechodzą szybciej niż na messengerze. Tutaj po prostu- każdy każdego zna i myśli, że wie o nim wszystko.

Komunikacja publiczna

To co najbardziej boli. Wieś, wsi nierówna. Bo może nie wszystkie mają takie problemy, ale na sporą ilość małych mieścinek autobus jest rzadkim zjawiskiem nawet w ciągu tygodnia. Bo sobota i niedziela to dni totalnie odcięte. To właśnie w tym przypadku wyrażenie wieś zabita dechami jest najpopularniejsze. Wydawać się może, że to miejsca odgradzające się od postępu. O ile starszym ludziom to nie przeszkadza, tak młodsze pokolenie cierpli na tym zacofanym skrawku świata. W związku z czym też są utrudnienia jeśli chodzi o edukacje,  mniejszy wybór placówek. Ogólnie trudno się gdzieś dostać transportem publicznym.

Placówki publiczne

Nie licz, że znajdziesz coś innego jak dom kultury, bibliotekę i jeden sklep, no dobra czasem zdarzają się dwa. Z punktu widzenia właściciela jest to fajna sprawa, zero konkurencji. Jednak nigdy nie osiągną dużych zysków. Nie wystarczy jedna Pani Kazia czy Pan Marek, którzy codziennie kupują dziennik zachodni. Nie ma tu mowy o kinach, restauracjach czy innych miejsc publicznych.

 Internet, telefon

Jest ważny w dzisiejszych czasach, nie oszukujmy się. Zapewne popularniejsze niż posiadanie telefonu stacjonarnego-no właśnie, ma ktoś jeszcze? Nie załatwimy sobie szybkiego internetu, jaki bez problemu załatwilibyśmy w mieście. Tutaj zdecydowanie Orange- niegdyś TP łapie klientów. Bo dociera do tego typu miejsc. Oferując słaby internet, ale na fejsa wystarczy. Na całe szczęście coraz częściej spotykamy się z światłowodami. 

Generalnie telefoniczny zasięg bywa słaby. Coraz rzadziej występuje ten problem, ale jednak. Niegdyś nie było sensu posiadać komórki, bo wszystkie wiadomości odbierało się dopiero w pracy, czy też na zakupach w sąsiednim mieście kiedy to nasza komórka złapała zasięg.

Praca

A raczej jej brak. Ci co mówią jak się chce to się potrafi nie mają racji, nie jeśli chodzi o pracę. Ogólnie mamy czasy kiedy trudniej jest zdobyć pracę, choćby na śmieciową umowę. Z kolei pracodawcy odrzucają sporą ilość aplikacji, z powodu dojazdu. Nie ma wątpliwości, że łatwiej jest zdobyć pracę jakąkolwiek lub lepszą właśnie w mieście.

Warunki drogowe

Zima już odchodzi. Ale jak to bywa co roku, jakość dróg w czysto zimowej pogodzie jest kiepska, na terenie całej Polski. Tak na terenach małych mieścinek jest o wiele gorzej. Nieodśnieżone drogi, brak chodników. Niebezpieczne warunki zarówno dla samochodów jak i pieszych, ale i poza zimą jest spore niebezpieczeństwo. Słyszeliście powiedzenie tam gdzie asfalt się zwija, a psy dupami szczekają ?

To pozornie drobne problemy, a świeże powietrze niby rekompensuje wszystko. Jednak nie wszyscy oczekują tego samego od życia. A niekoniecznie sielanka zawsze nią jest.