Gra tajemnic

Idąc nominacjami oscarowymi trafiamy na kolejny film biograficzny. Można zatem zrozumieć, że najlepsze w 2014 roku były filmy oparte na historiach, tych najzdolniejszych, którzy zaistnieli w naszej historii. Tak też jest w tym przypadku, tym razem mamy do czynienia z geniuszem matematycznym.

Gra Tajemnic

Czy jest coś ciekawszego jak poznanie życia najzdolniejszego matematyka z trzech perspektyw czasowych?

Alan zgłasza się do tajnego projektu. Tajnego choć od początku wie, że przyszedł tam złamać niemiecki kod enigma. Za sprawą jego aroganckiego podejścia nie zyskuje sympatii, jednak swoją inteligencją, umiejętnościami zyskuje szacunek, a z drobną pomocą nadrabia to co stracił na tamtejszym społeczeństwie. Kiedy go poznajemy, matematyk opowiada o swoim udziale w projekcie, który miał na celu złamania kodu, a konkretnie zbudowanie maszyny łamiącej go automatycznie. O ile czas kiedy pracował nad projektem był jednym z najlepszych, to w momencie kiedy opowiada widzimy, jak stoi na krawędzi. Poznajemy szczegółowo jego zmagania, zarówno jeśli chodzi o maszynę jak i te towarzyskie. Jesteśmy świadkami jego problemów, które z kolei przenoszą nas w czasie do jego dzieciństwa. Gdzie zdecydowanie wydarzenia tamtejszych lat odbijały się na kolejnych, ale jednocześnie dały siłę do osiągnięcia tego wszystkiego. Od młodych lat wykazywał ponadprzeciętną wiedzę. Jak się przekonujemy cały projekt ma podwójne zastosowanie, bo złamanie kodu jak i ożywienie przyjaciela dosłownie. Przeszłość odbija się wyraźnie na Alanie. Wygrana w wojnie nie przyniosła mu wygranej jeśli chodzi o najważniejsze czyli życie osobiste.

Na całe szczęście przeskoki czasowe są przejrzyste i nie ma problemu w zorientowaniu się. Całość jako dzieło na trzech płaszczyznach czasowych wyszło świetnie. Narrator nas kieruje po każdej. 

Na filmie widzimy dokładnie, że to praca nie na tydzień a dwa lata. Przez te dwa lata był potępiany za to co robi. Pokazanie podejścia do homoseksualistów, też było ważnym elementem. W tamtych czasach było to zbrodnią, a sam Alan był leczony z tego hormonalnie.


Gra aktorska

Przez innych uważany na szaleńca, Turing osiągnął tego czego nie osiągnął nikt inny. Jednak nie czuję się nasycona jeśli chodzi o informację o matematyku. Jest to film szczegółowo oparty o jedno wydarzenie, a właściwie skonstruowanie wynalazku przez niego. Z Benedictem Cumberbatche miałam styczność zaledwie trzeci raz, jednak pomiędzy Piątą władzą a Grą tajemnic widzę różnice. Aktor się rozwija, a swoje umiejętności pokazał w tym dziele. Jeśli chodzi o innych, możemy pochwalić Keira Knightley, niestety nie było jej zbyt wiele.

Dialogi jakie występują w filmie też muszą być wyróżnione, są inteligentne i pozbawione banałów. A kostiumy sprawiają, że jeszcze bardziej wczuwamy się w czas w jakim ma miejsce akcja.

Coś co istniało, istnieć będzie zawsze i wszędzie to odmienność. W filmie jest wyraźnie wyszczególniona. Jak niektórzy są zdolni do oszczerstw czy przemocy. Różnisz się od całej społeczności, nie licz na poklaski. Alan niejednokrotnie był pośmiewiskiem. Te niemiłe zjawiska odczuwał na własnej skórze od młodości. Więc Gra tajemnic, poza wątkiem głównym jakim był kod enigma pokazuje wiele na temat relacji międzyludzkich.

Jeśli jest coś, co pojawia się w filmie najczęściej to smutek i żal głównego bohatera. W filmie nie wszystkie elementy opierają się na realnych przeżyciach. Są dodane wydarzenia, postacie ulepszone dla efektów, a całości życia Turinga jakie przedstawił nam Morten Tyldum nie jest pokazana tak jak było w rzeczywistości. Bowiem, sam Alan nie zbudował od podstaw maszyny a jedynie ulepszył istniejącą. Całości nie możemy więc traktować jako wiarygodnej historii geniusza jakim niewątpliwie był Turing. Jednak nie wpływa to na niekorzyść filmu. Cała ta wielowątkowa opowieść zaciekawi choćby najwybredniejszego fana kina.


Jest to niewątpliwie ciekawy obraz matematyka, jakiego historię powinniście poznać. Z filmem jako dodatkiem. Film wzbudza emocję oraz sprawia, że oglądamy go z ciekawością. Niewątpliwie wydarzenia te skłonią nas do myślenia.