Czemu nie komentujesz?

Tak się tylko zastanawiam, dlaczego niektórzy wcale nie pozostawiają po sobie śladu.

Mam tutaj na myśli komentarze, chcesz być ninją? Wchodzić, czytać ale nic po sobie zostawać? No przecież ja wiem, że tutaj byłeś więc przestań być ninją. 

Sama przez pewien czas wchodziłam na różne strony, blogi a pomimo tego, że coś mi się spodobało lub z czymś się nie zgadzałam to nie pisałam nic. Nie, nie bałam się, że na drugi dzień wbiją do mnie służby specjalne i aresztują mnie. Byłam anonimową czytelniczką, zmieniło się to z czasem. Anonimowość jest nudna. Mnie zaczęła nudzić, a uczestniczenie w dyskusjach? sama przyjemność. Wolę komentować i brać udział w rozmowach niż pozostać niewidzialna i bez zdania.

Więc co szkodzi pozostawić po sobie jeden malutki znak. Napisać „nie masz racji” albo „cześć, lubię czytać Twoje wpisy„. Jeśli komukolwiek się coś nie podoba to najlepiej byłoby o tym wspomnieć. Dzięki temu będę mogła coś zmienić na lepsze. Obiecasz mi, że od tej pory przestaniesz być anonimowym czytelnikiem? No obiecaj. 

Nie musisz się bać, ja nie gryzę. A przynajmniej nie przez internet.