Irytujące zachowania w sklepach odzieżowych

Uwielbiam robić zakupy, jest to rozrywka z jakiej nie sposób zrezygnować. Choć kontroluję to i zdecydowanie nie jest to moim uzależnieniem ale sposobem na poprawienie humoru i odświeżenie szafy.

Osobiście dużą uwagę zwracam na sprzedawców oraz ich podejście do klientów. To co irytuje :

Zlewka sprzedawcy

Rozumiem, że różne firmy mają różne motta i misje u siebie ale czy jakiekolwiek zabrania powitania ?  Kiedy wchodzisz do sklepu, mijasz jednego sprzedawcę a następnie drugiego i od żadnego nie usłyszysz DZIEŃ DOBRY to jest coś nie tak. Najlepsze kiedy wchodzisz do małego sklepu, butiku gdzie spokojnie na wejściu sprzedawca mógłby przywitać nas bo przecież jesteśmy potencjalnymi klientami i on nas dokładnie widzi a tak się nie dzieje, zlewka totalna. Świadczy to o ich braku kultury jako człowieka i zaangażowania w pracę.

Bywają sytuację, gdy w sklepie więcej sprzedawców niż nas klientów a mimo to, żaden z nich nie zareaguję na to, że ktoś wchodzi.

Natarczywy sprzedawca

Bardzo często zdarza mi się wejść do sklepu od tak pooglądać. Wiecie no, po prostu zobaczyć czy coś fajnego niekoniecznie z zamiarem kupna- choć gdy trafi się coś super fajnego to oczywiście kupuję. Jednak wtedy najczęściej spotykam sprzedawców, którzy chodzą za mną i pytają w czym mogą pomóc. Tak jak w poprzednim punkcie pisałam o ich totalnej zlewce tak tutaj totalne przeciwieństwo.
Śmieszną historię opowiedział mi znajomy, kiedy to na zakupy wybrał się z żoną. Po wejściu do sklepu sprzedawca  kulturalne dzień dobry i w tym nie ma nic złego jednak zaraz potem wywalił z słowami : czy mogę w czymś pomóc ? Jako, że znajomy jest bardzo przeczulony na takie zachowanie sprzedawców oraz akurat trzymał torebkę żony i kurtkę to odpowiedział : tak może pan pomóc i podał mu torebkę i kurtkę ażeby potrzymał. Tłumacząc : czy ja wyglądam na kogoś kto potrzebuje pomocy ? Z tej strony takie zachowanie sprzedawcy zdecydowanie wydaję się mało odpowiednie. Jednak wiem, że jest często narzucane.

Natarczywy sprzedawca również wyskakuje to pod przymierzalnią, czy wszystko pasuję czy coś donieść oraz przy kasie kiedy proponuje nam zakup czegoś dodatkowego co pasowałby zarówno do nas jak i rzeczy kupowanej przez nas. Przy czym nie po promocyjnej cenie a od tak bo pasuje.

shopping-mall-509536_1280 
Kiedy potrzebujesz wtedy nie ma

Kolejna sytuacja jaka totalnie mnie irytuję. Bo kiedy nic nie potrzebuję tak chodzą za mną proponując pomoc. Tak w sytuacji, kiedy przydałaby się ten sprzedawca to wtedy go nie ma. Rozglądam się po sklepie a tu nie ma nikogo. Dziwne bo przed chwilą było ich aż dwójkę i plątali się bez celu.

Złodziej? 

Kiedy wchodzę do sklepu z zamiarem oglądania, kupowania. Może nie trafiam na natarczywego sprzedawcę ani na olewającego mnie ale mam wrażenie, że wszędzie za mną chodzi i patrzy czy a nóż czegoś nie wkładam do torebki. Czy to sprzedawca czy akurat ochroniarz. Nie musisz zrobić nic a on będzie patrzał na twoje ręce jakby już obmyślał jak je zakuć w kajdanki. Rozumiem, że złodzieje są i będą ale to nie znaczy, że muszą każdego podejrzewać tymi swoimi oczyskami.

myeongdong-326137_1280

Nie stać cie 

Wchodzisz do tego drogiego butiku, gdzie wieszaków kilka a królują niby kryształowe żyrandole a posadzka niczym lustro. Najczęściej przy wejściu jesteśmy dokładnie skanowani przez sprzedawcę, patrzy nam to na buty to na torebkę i z drwiącym uśmieszkiem mówi dzień dobry chociaż istnieje duże prawdopodobieństwo, że wolałby nas pożegnać jakbyśmy mu mieli zabrudzić posadzkę. 

Fajrant 

Kiedy zbliża się godzina, ta występująca jako druga na tabliczce mówiącej o godzinach otwarcia sklepu. Widzimy, podłogi już są myte a sprzedawcy już wgapiają się w zegarki. Wchodzisz do sklepu w tym momencie istnieje duże prawdopodobieństwo, że nie zostaniesz mile powitany ani obsłużony a zamiast tego w razie pytań usłyszysz „proszę przyjść jutro”. Z kolei gdy wejdziesz na część sklepu już wymytą spotkasz się z miną i spojrzeniem sprzedawcy jakby zaraz miał odpalić w oczach lasery.

Zakupy, niektórzy lubią a inni wręcz przeciwnie. Choć trudno w to uwierzyć osobą, które uwielbiają robić zakupy. Nie sposób jest ich uniknąć. Zarówno jeśli chodzi o spożywcze zakupy jak i odzieżowe. O ile w złe samopoczucie nie wprawiają nas zakupy same w sobie tak czasem zachowania sprzedawców może na nie wpłynąć.