Jesteś gruba

Problemy z wagą dotyczą wielu ludzi. Jednak to, że jest to wytykane cholernie mnie denerwuje. A dzieje się tak już od zawsze, niektórzy nie potrafią się ugryźć w język lub czerpią radość z wytykania.

Kiedy słyszysz JESTEŚ GRUBA.

To nie jest tak, że usłyszysz raz taki kąśliwy komentarz i idziesz się zabić. Nic z tych rzeczy, nawet często nas to nie rusza. Bo to zależy od kogo to usłyszymy i w jakiej okoliczności. Jeśli facet w łóżku ci mówi, że tłuszcz ci skacze, jesteś gruba i nie może na to patrzeć to jest przykre. Wiem, bo moja znajoma miała taką sytuację. Choć to świadczy o tym, że jej facet to chuj a nie druga połówka to jedna sprawa a druga, że dziewczyna to wcale nie była „gruba” a przez te komentarze właśnie w ten sposób myślała o sobie. 
Jeśli najlepsza przyjaciółka po kilku latach znajomości ci mówi na imprezie : nic nigdy nie wyrwałaś bo jesteś gruba, to też jest przykre. Przyjaciółka, która szczerością dzieli się tyko po wypiciu alkoholu, świetna sprawa. No a dodatkowo ta wieloletnia przyjaźń bez skazy.

 

belly-2473_1280

Jestem gruba i co z tego ?

Niektórzy chorują a niektórzy po prostu tacy są. Jednak czy to coś złego ? Czy powinno to być wytykane ? To sprawa osobista. Ta wiem, jest ktoś gruby to niech idzie ćwiczyć.. jednak nie wszyscy potrafią schudnąć. Nie wszyscy to rozumieją a czasem tylko to jedno określenie opisuję całą osobę w ich mniemaniu. Niektórzy zachowują się jakby na świecie nie było ludzi mądrych czy głupich, ambitnych czy kreatywnych. Zachowują się jakby był podział tylko ze względu na tuszę. Ignorują osobę ze względu na pare kilogramów więcej. Bo o ile rzeczywiście ktoś jest gruby tak określenia te padają również w kierunku osób, które noszą rozmiarowo powyżej L. Nawet osoba z dystansem po jakimś czasie spojrzy na siebie i zgodzi się z tym złośliwym tekstem. 

Ja jestem gruba.

Często jednak mamy do czynienia z kimś kto sobie wmawia, że jest gruby. Jest to śmieszne biorąc pod uwagę, że słyszymy to od osób szczupłych, bardzo szczupłych. Zapewne nie zawsze byli tacy a przez społeczeństwo pomimo stracenia tych kilogramów nadal siebie widzą jako osoby grube i gardzą sobą.

Zawsze byłam szczupła jednak okres gimnazjum nie wpłynął na mnie dobrze. Słyszałam mnóstwo przykrych słów, w które wierzyłam. Wiadomo, że okres gimnazjum to czas najbardziej chłonny przynajmniej jeśli chodzi o opinie innych. Przejmowałam się wszystkimi i wszystkim. Niektórzy widząc to, wykorzystywali sytuację. Pomimo tego, że nigdy nie byłam przerażająco gruba tak się czułam. Czułam się jak sumo. Słowa mnie raniły właśnie dlatego, że nie potrafiłam zdystansować się. Kiedy przytyjesz spotykasz się z ostrą krytyką.

Jednak nawet jeśli ktoś jest gruby to normalna osoba a co więcej, nie powinno się ich wyzywać/ nazywać od grubasów. Ugryź się w język i bądź człowiekiem a nie kolejnym chujem.