Zareklamuj się

Ostatnio podjęłam się tematu wytrwałości w blogowaniu. Poruszyłam również kwestie promowania, a właściwie tego, że jest to trudniejsze niż kilka lat temu.

Jest mnóstwo grup czy to na Facebooku czy Google +, gdzie możemy zamieszczać nowości z naszego bloga. Cieszy mnie to, bo dzięki temu trafiło tu sporo czytelników.

Choć nie lubię tych grup ze względu na to co tam przeważa. Mam tu na myśli wszystkie te zabawy typu: obserwacja za obserwację, like za like, sub za sub i komentarz za komentarz.


Raz dla testu pozostawiłam link w takim miejscu. W zamian za to otrzymałam komentarz ” fajny blog ” a następnie wiadomość prywatną o treści : JUŻ. No spoko, dziękuje za takie gówno.

Generalnie nie zaskoczyło mnie to, a utwierdziło w przekonaniu bo dostałam dokładnie to co wiedziałam, że dostanę. Puste wejście. Autor nawet nie zerknął na tytuł wpisu pod jakim pozostawił komentarz. Otrzymałam jedno nic nie warte wyświetlenie. Nie potrzebuję takich wejść, wy też nie potrzebujecie.

Podobnie dzieje się jeśli prowadzisz bloga na platformie Blogger. Masz od cholery komentarzy: fajny blog wpadnij do mnie.  Nie myśl, że masz taki super blog- to tylko spam. Na blogspocie jest to czymś normalnym. Dlatego wybrałam wordpressa. No i nie byłam osamotniona w tym wyborze. Znam tylko nielicznych blogerów, którzy kontynuują pisanie na blogspocie. Jedna część z nich już uciekła, gdzie? No oczywiście, że na silnik wordpressa. A gdzie indziej byłoby im tak dobrze.

office-581131_1280

Cieszę się, jak u mnie pojawiają się komentarze. Kiedyś to był jeden komentarz na dziesięć wpisów, dziś ich jest o wiele więcej. Sprawiacie mi radość bo widzę, że mnie czytacie. Zauważyłam jednak, że lubicie od czasu do czasu pozostawiać w nich adresy swoich blogów. Nie mam wam tego za złe, serio nie mam. Co więcej nawet czasem zajrzę na tego bloga jeśli widzę, że jesteście moimi czytelnikami od dłuższego czasu. Generalnie i bez tego was odwiedzam wiecie? Bo jeśli macie uzupełniony profil na disqus to ja znajdę waszego bloga, bez tego adresu w komentarzu. No i właściwie to te adresy usuwam z komentarzy, taki myk.


Wyjdę wam na przeciw, bo pod tym postem możecie pozostawiać adresy swoich blogów, ale tylko pod tym. Nie oczekujcie ode mnie obserwacji za obserwację. To nie taka zabawa. Bynajmniej ja się w to nie bawię. Nic wam nie obiecuję, jednak pozwalam abyście zareklamowali się w komentarzu. Mam nadzieję, że wiecie co to reklama. Zainteresujcie mnie, a może wpadnę na bloga. Nie obiecuję komentarza za komentarz. W sumie nie obiecuję wam nic. Ale co wam szkodzi spróbować?

Dodatkowo możesz dołączyć do grupy. Jednak pamiętaj, reklamować się możesz tylko i wyłącznie pod tym postem. Będzie on zawsze widoczny na moim blogu.