I jeszcze podpis tu i tu

Jak dla mnie największym problemem są wszystkie formalności, nie chodzi już tylko o te cyrki przy rejestracji samochodu czy związane z zakładaniem firmy. Urzędy wiadomo istnieją tylko i wyłącznie po to by denerwować ludzi. Choć wszystko zależy od ludzi. Możesz trafić na kogoś sympatycznego, a możesz trafić na niezadowolonego z życia człowieka, który wyżywa się w pracy. Jednak są reguły i przepisy, których trzeba przestrzegać niezależnie od sytuacji. 

Widzisz reklamę play, zachciało ci się abonamentu i to tego samego co ma Stoch. Myślisz, że wyjdziesz z salonu jak w reklamie, dzwoniąc do znajomego już z nowego telefonu i za nową niższą cenę lub za darmo. Zapomnij, wchodząc do salonu licz się z toną papierków do poczytania, a przede wszystkim podpisania. Już wcale nie wnikam to, że te papiery rozpisane są tak, że trzeba się dłużej zastanowić, co gdzie i po co. Były operator robi problemy w przenoszeniu numeru, nowy operator ma to w dupie. Ważne, że dokumenty są podpisane a ty zobowiązujesz się do płacenia abonamentu.

A przy przedstawianiu oferty wszystko było takie ładne i kolorowe, a przede wszystkim atrakcyjne i łatwe. Szkoda, że już po podpisaniu umowy wynikają takie a nie inne problemy. Wszystkie niedopowiedzenia wychodzą na światło dzienne, a my możemy tylko narzekać. 

business-740074_1280

Nikt nie lubi być nabijanym w balona. Niby wszyscy uważają co podpisują, ale wychodzi jak wychodzi, czyli źle. Nie bez powodu tyle niezadowolonych klientów, obojętnie czy spojrzy się na operatorów komórkowych czy platformy satelitarne. Zapomnij, że wyjdziesz na tym dobrze i że oferta indywidualna będzie rzeczywiście indywidualna. Indywidualnie rozpatrzony będziesz tylko w przypadku zgłoszenia reklamacji. No przynajmniej możesz mieć taką nadzieję. 

Wkurza mnie to, że obojętnie co chce załatwić, czy to ważniejsze czy mniej to wymaga to tylu dokumentów, że głowa boli, ale przede wszystkim tracimy mnóstwo czasu. A jak coś nie wyjdzie lub wyjdzie źle to tak czy siak wyjdziesz na tym gorzej.