Muzyka to coś więcej

Co gdyby muzyka nie istniała? Zastanawialiście się kiedyś, jak to byłoby bez niej? Ja wiele razy, za każdym razem czułam się koszmarnie. Bo to byłby koszmar.

Wiele osób powie: nie lubię filmów, tak chyba nie usłyszymy od nikogo: nie lubię muzyki. Nie da się, owszem, możesz nie lubić reggae albo popu. Spotkaliście kogoś, kto powiedziałby, że nie lubi muzyki? Ja nigdy, a różnych dziwactw doświadczyłam. 

Pierwsze co robię po przebudzeniu to włączam ulubioną muzykę, wsiadam do samochodu to co robię? Włączam muzykę. Ona jest zawsze i wszędzie ze mną, nie wyobrażam sobie przejechania nawet 10 kilometrów w ciszy. Gdy udaję się w podróż pociągiem, autobusem, co muszę ze sobą mieć? Odtwarzacz muzyki, z naładowaną baterią, a do tego koniecznie wygodne słuchawki.

Co prawda niedawno wspominałam, by przechodząc przez pasy nie być oderwanym od rzeczywistości, a muzyka może oderwać nas na te kilka minut. Więc bez szaleństw, chodząc pieszo, nie słucham głośno. Ale nie wyobrażam sobie dnia bez muzyki.

Wyobrażacie sobie wesele, bez muzyki? Radio bez programów muzycznych, YouTube bez kategorii muzycznych? 


Czasem, gdy życie wydaję nam się jeszcze gorsze, niż jest w rzeczywistości to również uciekamy do muzyki, prawda? Dzięki niej, możemy na chwilę oderwać się, podczas wykonywania całkowicie innej czynności. Nawet teraz pisząc to, słucham muzyki.

Dzięki różnorodności w muzyce, każdy znajdzie coś dla siebie. Choć ja osobiście słucham wszystkiego, no pomijając techno. Generalnie teraz coraz więcej ludzi, słucha wielu gatunków, nie ograniczając się do jednego, jak to było kiedyś popularne.

Wielu ludzi wstydzi się muzyki jakiej słucha, gdy jest to coś innego niż: top lista przebojów. Nie ma czego się wstydzić, jeśli słuchasz czegoś innego niż Heniek i Edek, to czyni Cie to zajebistym człowiekiem, no a przynajmniej nie daj sobie wmówić, że jest inaczej. 

Niektórzy z kolei, oddają się zagranicznej muzyce, nie orientując się w słowach jakie powtarzają. Narzekając na teksty polskich piosenek, warto wziąć pod lupę teksty tych zagranicznych, jakie śpiewamy przy każdej okazji.

Czymś co pokochałam niedawno, są covery. Piosenki jakie znają wszyscy, w wykonaniu całkowicie innych osób. Czasem, a nawet często brzmią lepiej niż oryginał. Ale o tym wspominałam już przy okazji wyłonienia 4 coverów, lepszych od oryginału.


 Z chęcią poznam gusta muzyczne, moich czytelników. Wierzę, że dzięki wam zdobędę kolejnych ulubionych artystów. 

Choć na Open’er Festival obiecałam sobie pojechać, tak w tym roku nie wyszło, jednak w przyszłym nic mi nie przeszkodzi. Wierzę, że jest to naprawdę fantastyczne wydarzenia, dla każdego maniaka dobrej muzyki.

PS. Jeśli kiedykolwiek byliście, podzielcie się wrażeniami!