Poltergeist

Słyszysz głosy w ścianie? Przedmioty się poruszają za Twoimi plecami i to nie wskutek powiewu. Światło w nocy mruga, a telewizja żyje swoim życiem? Nie. No pewnie, że nie bo to tylko film. Chyba.

Od czasu do czasu oglądam filmy, które mają słabo zapowiadające tytuł oceny. Tak też stało się tym razem. Ocena na filmwebie wynosiła zaledwie 4.6, co znając skalę tego portalu mówi: zajebiście słaby film. Tym razem zdecydowałam się na film o duchach, coś innego jak Casper, tak dla odmiany.

Poltergeist-2015-trailer-image-1

Poznajemy normalną pięcioosobową rodzinę w momencie poważnych życiowych zmian. Słaba kondycja finansowa zmusiła ich do zmiany miejsca zamieszkania więc tak też się stało. Znaleźli się w domu, który skrywa więcej niż mogłoby się wydawać. A już pierwszej nocy dochodzi do dziwnych sytuacji. Jak się okazuję, chłopiec nie miał mylnych odczuć wobec domu, bo to co zdarzyło się później przeraziło każdego domownika.

Zawsze mnie zaskakuje naiwność ludzi, bo kobieta od nieruchomości wyraźnie zaznaczyła, że trudno sprzedać dom w tej okolicy, przypuszczam że dosłownie miała na myśli ten dom. Nie ze względu na elektryczną aurę, jaką jest otoczone to małe miasteczko, a ze względu na historię. Jak się okazuję kilka lat wcześniej nie było tutaj tego przemiłego osiedla domków jednorodzinnych. Wcześniej był tu cmentarz.
635585847198986173-POLTERGEISTBIGHNADS.0

Kiedy już wchodzimy śmiało w tą paranormalną historię jest zabawniej, nie straszniej a zabawniej. Duchy w szafie? No czy to nie randomowy straszek dzieciaków? Potwór w szafie, pod łóżkiem. A tutaj mamy to naprawdę, szafa kryję więcej niż mogliśmy przypuszczać. A wszystko to ma miejsce w przesłodkim pokoju małej dziewczynki, gdzie na herbatkę wpadały nie tylko misie i lalki, ale i duchy z którymi kontaktowała się dziewczynka. Jej wiek i aktualne życie pozbawione cynizmu pozwoliło jej na ten kontakt pozaziemski.


Pomimo niewinnego początku podczas seansu doświadczamy przedziwnych sytuacji, wzbudzających momentami strach. Tylko momentami i tylko za pierwszym razem. Wprawdzie nie jest to nic nowego w kinematografii, ale pomimo to widzimy postęp ze względu na chociażby lepszy sprzęt czy lepsze efekty. Wcześniej w tego typu filmach gołym okiem można było dostrzec cyfrowe wklejki. Coś jak zdjęcia modyfikowane w paincie.

Ślimacze budowanie napięcia jest czymś, co wpływa na plus filmu. Dzięki temu dajemy poddać się klimatowi jaki próbuje oddać ten niby horror. Całe podstawki horroru to zaledwie zabawy dźwiękiem czy szybkie ruchy, a to za mało by nas rzeczywiście zaskoczyć. Przez co film nie wyróżnia się na tle innych horrorów.

Podczas oglądania filmu jesteśmy świadkami kilku rzeczywiście dobrych scen, ale to tyle. Bo gdyby nie te wszystkie oklepane sceny, straszki to byłoby rzeczywiście ponadprzeciętnie. Nie widzimy tutaj wyjątkowego warsztatu aktorskiego bohaterów czy scenariusza napisanego wystarczająco dobrze.

Oglądałam ten film z mamą, a ona jest wyjątkowo wybredna jeśli chodzi o filmy opierające się na paranormalnych zjawiskach. Zwykle to są: głupoty i brednie-dokładnie cytując słowa. Tym razem zobaczyła całość i podsumowała: fajny film.

Poltergeist nie jest złym filmem, da się obejrzeć i spędzić miło ten czas, ale to wszystko. Gdyby nie przeważały słabe momenty i kiczowate efekty byłoby o wiele lepiej.

OCENA FILMU: 6/10