Sprzedawcy na allegro

Zawsze, gdy mam problem by znaleźć daną rzecz w sklepie ratuję się allegro. Korzystam z niego od dobrych lat.

Zakupy w internecie są już na tyle popularne, że nawet Twoja babcia wie co to jest allegro. Zapytaj ją, a przekonasz się, że mam rację.

Portal ten ma to do siebie, że znajdziemy na nim wszystkie tanie odpowiedniki przedmiotów, na jakie nas najprawdopodobniej nie stać, ale to nie jest tak, że jest to po prostu chiński bazarek. Oprócz tanich odpowiedników znajdujemy tam również oryginalne przedmioty, choć tu trzeba uważać.


 

Pamiętam jak kilka lat temu kupiłam buty nike, takie no bielutkie, oryginalne a przede wszystkim wtedy modne. Moje pierwsze buty za więcej niż pięć dyszek. Cieszyłam się jak głupia. Śmiesznie wyszło, gdy kilka miesięcy później dostałam pismo w sprawie sprzedawcy. Jak się okazało handlował on podróbkami, no i wtedy mnie oświeciło, że nie złapałam okazji, a po prostu dałam się nabrać. Jednak ostatecznie facet był zobowiązany do zwrócenia pieniędzy wszystkim tym, których oszukał. Więc nic mnie to nie kosztowało.


 

Jak widać, różnica w cenie jaką spotykamy na różnych portalach, w tym allegro nie zawsze jest promocją, ale też nie zawsze jest oszustwem. Po tej przygodzie stwierdziłam, że jeśli znów mnie skusi na markowe buty to sobie kupię w sklepie stacjonarnym bądź internetowym, ale nie na allegro. Wtedy też wiedziałam, by nie ryzykować z większymi zakupami bo nie zawsze może skończyć się tak miło jak w przypadku „oryginalnych” najeczek.


 

O allegro mogłabym pisać i pisać, bo to jeden wielki portal, który będzie idealnym domem zarówno dla kogoś, kto chce się pozbyć swoich rzeczy jak i oszustów czy chińczyków.

Jednak przejdźmy do rzeczy, do narzekania. Wiecie, na allegro jest możliwość prowadzenia sklepu, takiego super mega sklepu internetowego. Po liczbie powstałych można stwierdzić, że to fajna sprawa. Dla nich fajna. Jednak jak to wygląda w praktyce, czy sklepy internetowe na allegro oferują profesjonalną sprzedaż?

Nigdy nie czekałam dłużej niż tydzień na przesyłkę, serio. Zawsze staram się wybierać sprzedawców, którzy na bieżąco ogarniają przesyłki i przesyłają je tylko i wyłącznie z kraju.

W zeszły tydzień poniosło mnie i zakupiłam kij do robienia selfie. Sama w sumie nie wiem po co, chciałam zobaczyć jak to działa i generalnie przetestować czy serio to takie przydatne. Zawsze przy zakupach automatycznie po przelewie piszę wiadomość do sprzedawcy, że liczę na szybką oraz bezproblemową przesyłkę. Po co to piszę? A właśnie po to, by sprawdzić, czy sprzedawca serio podchodzi do swojego zadania i ile czasu będę czekała na prostą odpowiedź.

Na drugi dzień dostałam wiadomość:

Witam, tak jak to pisze w regulaminie odezwiemy się, gdy tylko złożymy zamówienie.

No i tutaj już zaczęłam się zastanawiać. Przyznaję, że nawaliłam bo nie przeczytałam żadnego regulaminu. Wystarczył mi tylko fakt skąd nadawana jest przesyłka, a że była to miejscowość w Polsce, to kupiłam.

Jak się okazało, w regulaminie pisze między innymi o tym, że każdy przedmiot jest bezpośrednio zamawiany u przedstawiciela chińskiej firmy. Tutaj moja dedukcja, skoro oni sprzedają tylko i wyłącznie uchwyty do selfie, każdy produkt osobno zamawiają z Chin i na każdą paczkę czekają te kilka-kilkanaście dni tylko i wyłącznie po to, by następnie wysłać to to nam-kupującym? To są chyba jakieś żarty. A przede wszystkim nasuwa się jedno pytanie, czy to jest opłacalne? Dla nich, skoro każdy cholerny uchwyt przylatuje z Chin pojedynczo.

Żałuję, że nie przeczytałam regulaminu. Najlepsze jest to, że wcale nie był to tani zakup na tle innych uchwytów, które już dawno zdążyłyby mi przyjść, nawet pocztą ekonomiczną.

A, no i dzisiaj przyszedł mi email, że zamówienie zostało wysłane do przedstawiciela. Czyli dopiero dzisiaj Chiny się dowiedzą, że chce ten uchwyt i  wyślą mi go, znaczy się nie mi, tej firmie, która jest zobowiązana mi to wysłać.

Świetny zakup. Z roku na rok coraz mniej zakupów chce robić za pośrednictwem allegro. Nie wiem czy Wy też tak macie? Sprzedawcy na allegro się ku temu przyczyniają.

Polecam wszystkim czytanie tych regulaminów. Coraz więcej takich dziwactw pojawia się na allegro. Na moje oko, to wcale nie jest opłacalne, rozumiem zamawianie rzeczy hurtem z Chin, ale detal? Serio?