Wyspać się, czy to za dużo?

Już wielokrotnie wspominałam, że lubię pospać. Nie ufam komuś, kto nie lubi. O wręcz tak.

No bo serio, jak można nie kochać spania? To jedyny czas w życiu, który można jednocześnie zaliczyć do dwóch grup: marnowanie czasu i błogi stan. Gdybyśmy mieli policzyć czas jaki przesypiamy to tego jest naprawdę dużo. Więc nie liczcie tego bo jeszcze popadniecie w depresję, że większość swojego życia spędzicie we śnie, nie zawsze przyjemnym.


 

Na ulicy od razu można rozpoznać kto przymulony po nieprzespanej nocce, a kto pospał jak niemowlak całą noc. Co przeważa? Oczywiście, że ta pierwsza grupa. No wystarczy wejść do autobusu przed 8 i co widzimy? Zasypiających ludzi. Roi się od pootwieranych buzi, z których wydobywa się chrapanie, a jeśli nie to kleją się do szyby jak glonojady w akwarium. Najgorsze jest to, że trafiając na takich towarzyszy, aż chce się spać no albo rzygać, bo jak taki imprezowicz zacznie chrapać to nie tylko dźwięk przeszkadza.  Nie wiem, czy to kwestia godziny czy faktu, że jazda autobusem jest nudna, szczególnie rano, gdy nie spotkamy nikogo kto drze mordę na cały autokar. Dlatego lepsza jest jazda samochodem, bo zajmujemy się czy to kręceniem kierownicą, czy zmianą biegów, czy też smsowaniem. Kto jak lubi, u mnie dodatkowo jazda samochodem dodaje godzinę snu gratis, ale to tylko dotyczy ludzi z wiosek zabitych dechami.

Wyspać się, czy to za dużo?

No właśnie, czy wysypianie się jest luksusem, zakłóceniem w naszej gonitwie zwanej życiem. Nie pamiętam już poranka, w którym spotkałabym ludzi uśmiechniętych, tak od razu z rana, a nie po dwóch pięćdziesiątkach w barze. A taki poranek ma duży wpływ na nasze samopoczucie w ciągu dnia, nawet gdy doskwiera upał.

Wiecie skąd się bierze marudzenie? Nie z wysokości podatków, chociaż może to też. W głównej mierze skłonności do marudzenia biorą się z niewyspania. Więc jeśli chcecie spędzić zajebisty dzień to zacznijcie od siebie i swojego snu, a raczej jego długości. To nic, że przegapicie filmy erotyczne w nocnej telewizji, wyluzujcie i choć raz wyśpijcie się. Tak raz w życiu.

Naukowcy twierdzą, że potrzebujemy 8 godzin snu, możecie im wierzyć lub też nie. Jeśli nie, to sami musicie sprawdzić po ilu godzinach wyskakujcie z łóżka, nie przez budzik, a tak po prostu. Ile godzin potrzebujecie by ćwierkać razem z ptakami o poranku. No chyba, że tak jak ja spędzacie noc aktywnie, więc czasem możecie spóźnić się na poranny nie tylko koguci koncert.

Ustaliłam, że jeżeli wyśpię się trzy razy w tygodniu to spokojnie dobrej energii mi wystarcza na cały tydzień.


 

Należy pamiętać, że sen jest potrzebny, pomimo tego, że zabiera nam dobry kawałek życia. Chyba nie chcecie wyglądać jak glonojady czy wyrąbane chińczyki po tygodniu produkcji?