Po alkoholu

Trafiasz do jednej z dwóch krain.

Nie, nie mam na myśli tutaj Krainy Czarów znanej bliżej Alicji.

Z alkoholem jest fajnie, bo pomimo, że  żyjemy na ziemi to pozwala nam się od niej oderwać. Szczególnie gdy przesadzimy z ilością. A czasem się zdarza. No chyba, że gardzisz alkoholem tak jak ja i tylko kosztujesz. Czasem mniej, czasem więcej.

No, ale dziewczynie nie wypada.

Czyli moje ulubione hasło jakie pada zawsze gdy mówię, że lubię piwo i wino, a nawet whisky z colą. Generalnie wszystko poza wódką. Nią serio gardzę.

Dobra, ale dzisiaj nie o tym co nam kobietom wypada. a co nie. Bo to temat na milion słów, a może nawet więcej.


Po alkoholu teleportujesz się, serio. Nie kłamie. Teleportujesz się do tajemniczej krainy, jednej z dwóch. W zależności od tego, czy jesteś optymistą czy pesymistą, ale również tego jaki humor masz, czy jaki trunek spożywałeś. To wszystko jest ważne, to wszystko jest brane pod uwagę w teleportacji. Więc jeśli myśleliście, że teleportujecie się tylko wchodząc do szafy i tylko do Narnii to jesteście w błędzie.

Czasem, gdy życie nas uwiera i jest powodem skierowania nie tylko wzroku na alkohol, wpadamy do tej ciemniejszej krainy. Takiej, w której jeszcze wyraźnie widzimy konkury. Wszystko widzimy lepiej i wyraźniej, ale wszystko to co złe. To jak kolorowanka wiecznie czarno biała, bo nie pokolorowana. Nasze problemy przybierają postać, o której nie jesteśmy w stanie zapomnieć. Nawet jeśli przez moment, czuliśmy się lepiej to było to tylko złudzeniem. Ktoś nas zrobił w balona, tak jak to w naszym życiu bywa.

[lgc_column grid=”80″ tablet_grid=”80″ mobile_grid=”100″ last=”false”]A podobno wódka leczy umysł, serio? Czy kiedykolwiek ktoś zyskał różowy podgląd na świat po wypiciu?[/lgc_column]

 

 

Druga kraina podobno nosi nazwę Raj. Choć to nieoficjalnie, bo oficjalnie to już dawno zostaliśmy z niego wyrzuceni. Wszystko tam jest kolorowe, ale tak ładnie kolorowe. Idealnie dopasowane tony kolorów. Wszystko jak z bajki, takiej z naszego dzieciństwa, którą miło wspominamy i zawsze będziemy. W tej krainie nie istnieje troska, ból. Nie ma tam niczego, ani nikogo kto mógłby nas skrzywdzić. Motylki latają, wszędzie dookoła miłość i sielanka. A w powietrzu unosi się zapach świeżo skoszonej trawy, albo pobudzonej Wiosny. Jednym słowem jest cudownie.

Jedni marzą, by pozostać na zawsze w Raju, ale czy wtedy byłby to Raj?


Alkohol, czyli nas współczesny teleport. Dostępny w każdym mieście, na każdej ulicy. No jeśli nie w sklepie to w barku u sąsiadów.

Do jakiej krainy udasz się tym razem?