Ta lepsza strona jesieni

Co prawda jesień przyszła do nas już jakiś czas temu, ale nie daje o sobie poznać aż tak bardzo. A na pewno nie na tyle, by zacząć przez nią marudzić. Zatem potrafimy dostrzec jej plusy. Prawda?

W świecie fanów kina jesień to czas zbierania najlepszych plonów. Tak więc dla mnie ta pora roku jest jedną z ulubionych. Przy czym ani trochę nie wyolbrzymiam. Jesień nie dość, że przynosi sporo perełek wśród premier, tak jeszcze bardziej sprzyja przebywaniu w salach kinowych, w których nie zmokniemy, nie przeziębimy się. No chyba, że jesteśmy zbyt wrażliwi na klimatyzację. Co prawda nie mam dokładnych statystyk dotyczących klientów kin, ale mam oczy i gdy wybieram się tam to dokładnie widzę, że nie przeważa liczba obsługi a głodnych wrażeń mniejszych lub większych maniaków kina.

Jednak nie samym kinem człowiek żyje. Jesień to przede wszystkim kolorowa pora roku, dzięki której możemy spacerować wspaniałymi alejkami zapełnionymi kolorowymi liśćmi. Zapach jesieni to kolejny atut. A kasztany? Przenoszą nas w czasy dzieciństwa, gdzie o takiej porze roku zawsze tworzyliśmy przeróżne rzeczy z kasztanów, które wcześniej w podskokach i radości pozbieraliśmy na spacerze.

Czy tylko ja uśmiecham się na myśl o tych wszystkich kasztanowych stworkach? Jestem ciekawa, czy dzieci nadal mają taką radość z łączenia kasztanów z zapałkami.chestnut-471288_1280

To nie wszystko, jesień to nie tylko czas na kino czy wspominki. Również to nie jest czas, który w całości powinniśmy spędzać na spacerach. Chociaż przyznacie, że to naprawdę ma urok? Lubię jesień z wielu powodów. Niektóre są błahe a inne wręcz przeciwnie.

To czas w którym się urodziłam. Cieszę się, bo w przeciwieństwie do znajomych, którzy urodzili się latem, urodzin nie spędzam w cholernych upałach. A bądźmy ze sobą szczerzy, one potrafią dać w kość.

Może to najbardziej błahy powód, ale koniec lata a jednocześnie przygotowania do zimy to czas, w którym możemy poeksperymentować w garderobie. Oczywiście samo to nie wymaga swojego specjalnego czasu, bo nic nie stoi na przeszkodzie by robić to zimą czy rzeczywiście latem. Jednak jesień szczególnie sprzyja osobom, które niezbyt szczególnie są z siebie zadowolone. Zdecydowanie lepiej i przyjemniej ubrać fantastyczną kurtkę i komin.

Jednak podobnie jest z bieganiem czy innymi sportami, które zdecydowanie lepiej uprawia się właśnie wtedy, bo nie musimy wybierać pomiędzy grillowaniem a bieganiem. Ale tylko wtedy gdy nie pada deszcz. W przeciwnym razie zgaduję, że ulubionym zajęciem jest oglądanie telewizji czy inne czynności jakie mogą być wykonywane na leżąco z ciepłym kocem i herbatą/kawą.

Jeśli już o ciepłej herbacie i kocu mowa, to szczególnie przydadzą się na jesienne premiery serialowe. Czekaliśmy kilka miesięcy by na nowo obserwować przygody i tarapaty naszych ulubionych bohaterów. Spokojnie, bo te głównie zaczynają się w październiku więc macie jeszcze kilka dni by przypomnieć sobie co takiego było w ostatnim odcinku naszego ulubionego serialu(Arrow, The Flash, iZombie). Pomimo tak wielu plusów jakie niesie ze sobą jesień jest jeszcze jeden. Podobno w jesiennym świetle czyta się o wiele przyjemniej. Tak więc wcale nie zdziwiłoby mnie to, jeżeli jesień zostałaby uznana za porą roku szczególnie sprzyjającą czytaniu.

Oczywiście to tylko pora roku. Każdy dostrzega inne jej zalety, ale i minusy. Choć jestem ciepłolubna tak jesień zdecydowanie mi sprzyja. No, a teraz idziemy na grzyby?