Max, pies bohater

Kolejny film bez polskiej premiery, który totalnie mi się spodobał. Gdyby było inaczej, nawet o nim nie wspomniałabym. Chyba, że jego beznadziejność zmusiłaby mnie do tego.

Zawsze ubolewam, jak widzę dobrą produkcję, której nie zobaczę w naszym kinie. Dobra, ale przejdźmy do filmu choć może melancholiczny nastrój jest dobry do opisania filmu Max. 

Max(belgijski Malinois) to wyszkolony psi żołnierz, który wyjeżdża na służbę. Oczywiście taki pies musi mieć swojego opiekuna, kogoś kogo rozkazy będzie przyjmował, ale również kogoś, kto będzie się nim opiekował. Tak jak w przypadku psa domowego, pies musi mieć swojego właściciela. Kyle Wincott był właśnie takim opiekunem. Porozumienie pomiędzy żołnierzem a jego psem było wyczuwalne.

maxresdefault

Tak jak wspominałam przy okazji opisywania Snajpera, Amerykanie podchodzą do wojny nieco inaczej, dla nich jest to jeszcze bardziej honorowa sprawa niż mogłoby się wydawać. Wszystko to możemy zobaczyć w tym filmie. Typowa Amerykańska rodzina, w której każde pokolenie wybiera walkę za ojczyznę, służbę w wojsku.

Żołnierz z psem był wyjątkowo związany, nie wiem czy to wpływało na skuteczność pracy psa w terenie, czy tylko niepotrzebnie grało to na jego emocjach. W każdym razie widzimy jaką ważną rolę w jego życiu odgrywał Max, ale i odwrotnie co widzimy po śmierci Kyle.

Max-02

Najlepszym przyjacielem człowieka jest pies, a jeśli macie jeszcze jakieś wątpliwości to koniecznie musicie zobaczyć ten film. Wzruszający od pierwszych minut. Nie pamiętam już, który film od samego początku tak bardzo grał mi na emocjach jak ten. Jednak może odczuwałam to tak bardzo bo osobiście kocham futrzanych przyjaciół.

Max to film, w którym ujrzymy prawdziwą przyjaźń pomiędzy psem a człowiekiem. Zobaczyć możemy jak bardzo odbiła się wojna na czworonożnym żołnierzu, który przyczynił się do pomyślności niejednej akcji. Jednak jako weteran przyczynił się do pomyślności jeszcze jednej akcji, a raczej szczęścia młodszego brata żołnierza.

EU0A4274.CR2

Zdecydowanie jest to film, przy którym nie zwracamy tak dużej uwagi na wszystkie niedoskonałości ze strony technicznej jak i luki w całym scenariuszu. Film zrobiony jest tak, by pobudzać nasze emocje, by każdy widz potrafił wczuć się w historię, a nawet poczuł się jako świadek tych wszystkich zdarzeń. Jest przede wszystkim film z przekazem, który jest podobny do znanych produkcji Disneya, przeznaczony dla całej rodziny.

Film tak prosty, że aż zasługujący na podziw. Zwłaszcza, że jest zrobiony jako hołd dla wszystkich czworonożnych żołnierzy i ich opiekunów, którzy polegli w słusznej sprawie, na froncie.