Powrót do The Sims 2

Gra przy której spędziłam mnóstwo czasu i choć złośliwi powiedzą, że cała ta seria nie zalicza się do gier to nie zmieni faktu, że zdobyła moją sympatię dobre lata temu. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że obecnie najnowszą grą tej serii jest The Sims 4 i to własnie do tej części są tworzone obecnie dodatki, a najbliższy ma pojawić się już w grudniu.


Wspominam o grze dwie generacje starszej, bo miałam okazję w nią pograć ponownie, a wszystko dzięki uprzejmości Ea Games, za co serdecznie dziękowałam i wciąż dziękuje.

Dwójka to część, przy której spędziłam najwięcej godzin. Co jak co, ale więcej czasu na zabawę w symulację życia sima miałam właśnie w 2004 roku, a nie w 2009 roku kiedy to na rynek z ogromnym hukiem wkroczyła trójka. Zastanawiam się jedynie, która część przyniosła największą popularność tej serii i naprawdę trudno to stwierdzić. Symulator życia The Sims zgarnął fanów już po premierze pierwszej części, dzięki czemu powstała dwójka, trójka i no najnowsza czwórka i gdybym miała strzelić, która z tych części najbardziej przyczyniła się do sukcesu byłaby to prawdopodobnie druga część. Oczywiście to jest tylko moje zdanie. Zapewne w zależności od znajomości czy też fascynacji tym tytułem wasze zdanie będzie się różniło. Jednak największy przeskok, postęp zauważalny jest pomiędzy pierwszą a drugą generacją tej gry.

14 września 2004 roku pod marką EA Games, już w ciągu dziesięciu dni od tej daty biła rekordy sprzedaży, oszacowano, że było to ponad milion kopii, tym samym stała się wówczas najbardziej dochodowym tytułem w historii firmy.

-Wikipedia

Powrót do The Sims 2

Jest 2015 rok, a ja spędziłam już kilka godzin pogrywając w The Sims 2. Szczerze? Nie spodziewałam się, że ta gra ponownie mnie pochłonie na dłuższą sesję. Prawdopodobnie gdyby nie mały trick odnośnie rozdzielczości jak i delikatnej poprawy grafiki wyszłabym do pulpitu już po kilkunastu minutach. Nie da się patrzeć na Simsy w rozdzielczości 800×600, choć lata temu było to coś przepięknego.

Kiedy już poprawimy sobie rozdzielczość można grać i grać. Kompletnie zapominając, że jest to gra z 2004 roku. Zwłaszcza, że gdy odniesiemy się do nowszych generacji zauważymy sporo braków, nie starszych a nowszych wersji względem The Sims 2.

the-sims-2-patch-02-700x521

Tak jak wspomniałam, pomiędzy pierwszą a drugą generacją był ten największy przeskok w grafice, ale również jeśli chodzi o szczegóły takie jak interakcje, możliwości i przedmioty z zastosowaniem czy ogólnie poziom rzeczywistości w grze. Choć do końca nie wiem, czy mogę to nazwać szczegółami skoro na tym wszystkim opiera się ta gra bez końca.

Jednak przejdźmy do najważniejszego, czyli do tego co pojawiło się w dwójce, a czego zabrakło w nowszych generacjach. Czynności urzeczywistniające grę:

  • Mycie okien. Z tego co pamiętam tą czynność sim wykonywał sam z siebie.
  • Kąpiel dziecka w wannie, niemowlaka w umywalce.
  • Po karmieniu dziecka butelka nie znika, trzeba ją posprzątać. Dla przykładu w The sims 4 butelka ta znika w magiczny sposób.
  • Małe dziecko, w najnowszej generacji dziecko z kołyski wyrasta w dziecko, które na drugi dzień wychodzi już do szkoły na własnych nogach. Czyli nie ma tutaj całego tego etapu nauki dziecka chodzenia czy też mówienia.
  • Sprzątanie łóżka. Co prawda w The Sims 3 jest opcja pościelenia łóżka, ale nie ma tego w najnowszej czwórce.
  • Wolne zarabianie pieniędzy. Strasznie dużo czasu upłynie, nim Sima na cokolwiek stać, szczególnie gdy ma na utrzymaniu rodzinę. W każdej nowszej generacji zarabia się szybciej.
  • Strzyżenie krzaków, ciekawszy ogród. Co prawda mocno to uprzykrzało życie sima, lecz zawsze była opcja wynajęcia ogrodnika. W czwórce ogrodnictwo zostało za bardzo uproszczone spoglądając na te doniczki czy kwiatki, które są ozdobą, o którą nie trzeba dbać.
  • Ogrodnik, złota rączką. W nowszych generacjach nie mamy możliwości zamówienia sobie tych wszystkich usług. Co prawda w trójce wszystkim tym może zająć się robot, a w czwórce złota rączka została dodana w najnowszej aktualizacji.
  • Zakupy spożywcze. Coś, czego bardzo mi brakowało w nowszych generacjach. Co prawda koszty poszczególnych składników pobierane są w momencie przyrządzania dania, jednak znacznie lepiej i realistycznie jest gdy musimy takie zakupy zrobić by lodówka nie świeciła pustkami.
  • Ubrania. W The Sims 2 w naszej szafie znajdziemy tylko i wyłącznie ubrania, które zostały zakupione. W nowszych generacjach zrezygnowano z tego, bo sim może ubierać co chce i to w dodatku za darmo. Jest to jednocześnie plus i minus. Plus, bo nie musimy przeznaczać tygodniówki na kupno jednego stroju.
  • Pokoje w akademikach. Jeśli chodzi o The sims 4 to nie mieliśmy jeszcze okazji przetestować simowego studiowania, ani warunków w akademiku więc musimy odnieść się tylko i wyłącznie do dwójki i trójki. Zdecydowanie lepiej jest to zrobione w dwójce, gdzie student po przybyciu do akademika wybiera sobie malutki pokoik, do którego ktoś inny może wejść tylko dzięki zaproszeniu. Z kolei nasz sim nie może wejść do pokoju innego studenta. W The Sims 3 co prawda wybieramy sobie łóżko dla naszego sima i możemy zablokować pokój, ale równie dobrze mamy możliwość wejść do każdego innego pokoju jakby był po prostu nasz.
  • Stołówka w akademiku. Coś co wyjątkowo ułatwiało grę. O każdej porze dnia można było wejść do stołówki i po prostu zjeść. No, może nie o każdej bo o północy kucharka bądź kucharz wychodzą do domu. W The Sims 3 nie było już takich bajerów.
  • Samochody. Czyli powód, dla którego warto było kupić dodatek nocne życie. Sim wchodzi do samochodu i wyjeżdża czy to z garażu czy po prostu z podjazdu. W The Sims 3 co prawda też mamy samochody, ale animacja z tym związana jest mocno okrojona. Z kolei w The Sims 4 nie mamy samochodów.
  • Własny biznes. Genialny dodatek, dzięki któremu możemy prowadzić piekarnię, sklep z zabawkami w domu, w wydzielonym do tego miejscu. W The Sims 3 nie doczekaliśmy się dodatku, dzięki któremu można otworzyć biznes. W czwórce już mamy, jednak jest to mocno uproszczone, a biznes możemy prowadzić tylko poza posesją mieszkalną.
  • Szkoła prywatna. W The Sims 2 można starać się o przyjęcie dziecka do prywatnej szkoły, żeby tam się dostać zapraszamy dyrektora, na którym musimy zrobić dobre wrażenie.
  • Jazda do pracy i szkoły samochodem. Jeśli chodzi o szkołę, mamy do wyboru autobus albo podwózkę samochodem dzięki rodzicom. Jeśli chodzi o pracę, możemy wybrać czy chcemy podróżować własnym samochodem, czy ma po nas przyjeżdżać służbowy.
  • Animacje w ważnych momentach. Generalnie to nie jest to nic takiego, choć kiedyś gdy na słabych komputerach nie mieliśmy możliwości ich obejrzeć mocno ubolewaliśmy. Pierwszy pocałunek, pierwsze bara-bara, wyjazd na studia. Coś no, powiedzmy fajnego.

Jak widzicie jest tego sporo. Choć zakładam, że sporo mi umknęło.  The Sims 2 to głównie przeskok w urzeczywistnienie tego symulatora. Przez te wszystkie możliwości, interakcje nasz sim praktycznie nie miał czasu dla rozrywki, dla siebie, co zostało poprawione w następnych generacjach poprzez przycięcie tych wszystkich elementów, które dwójce nadały realizmu. Czyli obszerność The Sims 2 to zarówno plus jak i minus. Ogromnym minusem było to głównie tuż po premierze, kiedy mało który komputer potrafił ogarnąć takie wymagania. Jednak teraz zasługuje to na plus, szczególnie gdy chcemy przypomnieć sobie jak miło grało się 11 lat temu i orientujemy się, że każda kolejna część to tylko i wyłącznie odejmowanie kolejnych pozytywnych cech dwójki. Nie twierdzę, że jest to najlepsza generacja i ta bez skazy. Ma sporo minusów jeśli chodzi o ilość rzeczy, ubrań, czy też modyfikację sima.

Niestety nie ma już możliwości nabycia tej gry w sklepach, zatem jedyną możliwością by pograć jest odzyskanie gry dzięki staremu pudełku, w którym znajdziemy kod aktywacyjny, jaki bez problemu możecie wymienić na całą kolekcję The Sims 2 na platformie Origin.

A jak wy wspominacie powrót do The Sims 2 po tylu latach?


Pamiętaj, że możesz dołączyć do mnie na facebooku i będziesz jako pierwszy wiedział o nowościach na moim blogu.

Dodatkowo pragnę poinformować, że teksty związane z grami będą pojawiały się systematycznie w każdy poniedziałek.