Błędy jakie popełniasz przy układaniu ubrań w szafie

Bo zdziwisz się, jak wiele ich popełniasz.

Prawdopodobnie znasz ten problem. Nie twierdzę, że osobiście, ale znasz. Wcale nie sugeruje, że jesteś bałaganiarzem czy fanem nieładu, ale szafa to szafa. A ją trudno jest ogarnąć. Więc zaczniemy od początku i od największego problemu nas, nie kobiet a ogólnie ludzi. Przynajmniej większości.

Zgaduję, że 90 procent ludzi ma problem z tym by na szybko znaleźć coś w szafie, coś co pasowałoby do sytuacji, a jednocześnie coś w czym czulibyśmy się dobrze. Problem ten zazwyczaj jest rozwiązywany dzięki tak zwanym ulubieńcom. Nie mam tutaj na myśli tej popularnej serii na youtube. Chodzi o nasze ulubione koszulki, koszule, spodnie a nawet skarpetki. Choć w przypadku skarpetek to nie jest problem. W każdym razie, kierujemy się lenistwem bo sięgamy po coś co lubimy, często przy tym zakopując ubrania, które przez długi czas nie zostaną odkopane. Coś jak wiecznie gubiące się skarpety w pralce. No i nie próbujcie mi tutaj mówić, że ani razu wam się skarpetka nie zapodziała w tym urządzeniu, bo nie uwierzę.

Wiem, że od przeczytania tego tekstu automatycznie nie zrobi wam się porządek w szafie, ba z waszą pomocą też nie, ale może da wam to coś do myślenia i przy najbliższych porządkach w szafie przypomnicie słowa takiej jednej-mnie.

Po pierwsze wyrzuć wszystkie ubrania z szafy, komody. Wszystko na podłogę, kanapę czy gdziekolwiek. A układając zmieniaj położenie, to znaczy w miejsce bluzek daj spodnie. No głównie chodzi o to, byśmy przy każdej okazji zmieniali położenie danej grupy ubrań, po to by nasz mózg miał okazję popracować przy tak prostych czynnościach jak sięganie do komody po ubrania.

Po drugie, nigdy nie dokładaj ubrań po wypraniu, prasowaniu na górę naszej ubraniowej wieżyczki w szafie. Bo wtedy popełniasz taki błąd, że w kółko bierzesz jedną i tą samą rzecz. Jeśli ubrania są wyprane, wyprasowane i pachną świeżością to dołóż je, ale od spodu. Rzeczy z dołu niech będą na górze wieżyczki. Wieżyczka to po mojemu taka no wiecie, wieża poukładanych ubrań. Szczerze mówiąc to nie wiem jak mam inaczej to nazwać, kupką?

Po trzecie segreguj ubrania pod względem pory roku. Po co masz mieć ubrania na zimę wymieszane z tymi na lato jeśli obecnie i tak z tych zimowych nie korzystasz? Oczywiście jest to zależne od pory roku. Przy czym warto wziąć pod uwagę, że koszulki na krótki rękaw przydają się niezależnie od pory roku, ale tutaj ważny jest kolor, materiał i takie tam z pozoru nieistotne szczegóły. Niektórych rzeczy po prostu nie ubierzesz bo nadają się tylko i wyłącznie na lato. Więc najlepszym sposobem jest wyodrębnienie sobie miejsca w swojej szafie miejsca na ubrania, które poczekają sobie na ten swój czas.

Po czwarte, nie buduj nie wiadomo jak dużej wieżyczki w szafie. Im więcej ubrań masz poukładanych, tym większy kłopot przy wyciąganiu konkretnej rzeczy. A wtedy przeklinasz się bo nie dość, że godziny prasowania na marne to jeszcze następne godziny układania również na marne. Oczywiście jeden problem mniej gdy prasujesz na bieżąco, tuż przed ubraniem się. No, ale mimo wszystko po co robić sobie takie giganty w szafie? Skoro może być ładnie i schludnie. A przy okazji mniejszej ilości ubrań w danym miejscu z chęcią przejrzysz wszystko by wybrać.

nostalgia-635619_1920

Piąte. Nie zostawiaj w szafie tych ubrań, których nie założysz. Największy chyba problem to ten, gdy masz pełną szafę, a ubrania które możesz założyć wyliczysz na palcach dwóch rąk. Zrób czystkę i wyrzuć wszystko, czego już nie założysz. Jeśli masz wątpliwości to zostaw na próbę, na kilka miesięcy, jeśli w przeciągu tych sześciu miesięcy nie założysz tych ubrań to po prostu wyrzuć. Oczywiście pamiętaj o potrzebujących, nie wszystko nadaje się tylko do śmieci.

No a teraz w sumie najważniejsze, bo wspominałam o tym by zmieniać co jakiś czas miejsca poszczególnej grupy ubrań, ale nie wspominałam o tym, że trzeba układać je właśnie grupami. Bo to nie jest takie oczywiste jak się wydaje. Spodnie osobno, spodenki też osobno. Koszulki na krótki rękaw, koszulki na ramiączkach, a koszule, to wszystko osobno.

Jeśli masz jeszcze jakieś porady dotyczące układania ubrań w szafach to śmiało. Święta świętami, ale porządki w szafie też trzeba zrobić, tylko trzeba to zrobić odpowiedni dobrze, by nie musieć tego robić co dwa tygodnie.