Life: James Dean

James Dean. Aktor, którego nie trzeba przedstawiać. Jeden z nielicznych bohaterów kina, którego nazwisko kojarzone jest nawet przez osoby, które nie widziały żadnego filmu z jego udziałem.

Przez wielu nazywany kultową postacią kina i choć na scenie gościł w latach 50 to nadal jego nazwisko wzbudza nie lada sensację, nie tylko wśród kobiet. Najsłynniejsza ikona popkultury. Stworzony do roli Jima Starka, tytułowego buntownika, po którego sięga każdy, kto chce poznać tajniki jego wyjątkowości.


tumblr_n5w12oug3f1rxubudo4_1280

James Dean

Life, czyli film, w którym poznamy Jamesa z perspektywy fotografa, z którym aktor spędził mnóstwo czasu. Choć film nie może być uznany za biografię buntownika, to nim poniekąd jest. Zwłaszcza, że wszystko się skupia właśnie na gorącym okresie życia Jamesa Deana.

Tak naprawdę niewiele wiem o jego życiu. Sporo czytałam, sporo zdjęć oglądałam jednak to jest nic. Nic w porównaniu do prawdy, której nie sposób odkopać po tylu latach przeistaczanych faktów. Wiadomo jednak, że aktor rzeczywiście pochodzi z Indiany i dorastał na farmie wujostwa. Czyli fakty, które przedstawia nam film w większości zgadzają się z prawdą. W większości, nie mówię, że wszystko bo byłoby to jawnym kłamstwem. Więc pod tym względem film jest dobry, nawet śmiem zaryzykować stwierdzeniem, że bardziej niż dobry, a może to tylko jego scenariusz? Na plus wpływają również sceny, w których powstają zdjęcia, które z kolei bez problemu można porównać z prawdziwymi Deana, to zdecydowanie miało pozytywny wydźwięk w odbiorze filmu.

dane-dehaan-james-dean-life

Dane DeHann: LIFE

Jednak nie wszystko jest takie dobre. Po pierwsze wybór aktorów, jak dla mnie jest to wielkie nieporozumienie. Rozumiem, że Dane DeHaan po charakteryzacji trochę przypomina Deana, jednak nadal nie jest to tym, czego oczekiwałby zjadacz kina. DeHann przypomina tylko psychofana, który próbował się upodobnić do Jamesa za pomocą odpowiednich stylizacji i mu to po prostu słabo wyszło.

_1392855495

James Dean

Robert Pattinson w roli Dennisa Stock również wypadł słabo. Aktor może i był świetnym wampirem, którego teraz jedynie się wyśmiewa, ale słabo zagrał fotografa, który odegrał szczególną rolę w życiu kultowej postaci kina. Wszystkie sceny, w których Robert rządził były mierne, nie wiem co też porobił z mimiką twarzy, ale była nie do zniesienia w większości scen.

Film ogólnie nie jest cudem, jest po prostu i zaledwie dobry. Na plus wpływają liczne sceny, a nawet zdjęcia, jednak przeważają czynniki ujemne, które się nagromadziły w dużych ilościach, których nie sposób od tak przeoczyć. Jednak krótki pokaz zdjęć na koniec filmu, który jednocześnie miał być małym hołdem w kierunku ikony był jak najbardziej trafiony. Zdjęcia te możecie obejrzeć w tym albumie, większość ich pochodzi z kliszy Stocka.

030714_rpattzjamesdeanphotomore

James Dean i Dennis Stock

Zrzut ekranu (48)

Dane DeHann i Robert Pattinson