Firewatch, nietypowa gra

Nie, nie omijaj tego postu tylko dlatego, że jest on o grze. 

Dzisiaj trochę o produkcji Campo Santo i choć rzeczywiście jest to gra, to ja lubię nazywać ją interaktywnym filmem, a jeśli ciekawi was dlaczego to zapraszam do lektury.

2609427-firewatch

Źródło: Materiały prasowe

Przenieśmy się do 1989 roku jednocześnie wcielając się w Henry’ego, człowieka z ogromnym bagażem życiowym, który pragnie odizolować się od życia. Podejmuje się zatem pracy w opustoszałym miejscu, a przynajmniej tak mu się to wydawało gdy przyjął pracę strażnika na terenie Parku Narodowego Yellowstone położonego w stanie Wyoming. Jego zadaniem jest obserwowanie parku z wysoko postawionej wieży, a dokładnie obserwowanie czy na terenie parku nie powstał jakiś ogień. Jest zdany tylko na siebie i na swoją przełożoną Dalila’e, która znajduję się na drugiej wieży. Henry miał nadzieję, że będzie to nudna praca z całym mnóstwem wolnego czasu na odpoczynek i odreagowanie życia, które dało mu w kość, jednak już po pierwszych dniach w pracy orientuje się, że wcale tak nie będzie.

Oczywiście w tym momencie mogłabym wyszczególnić wszystkie ciekawe akcje, które spotkały Heny’ego jednak tym sposobem zepsułabym wam rozgrywkę. Nie mogę spojlerować, jednak wyszczególnię wszystko to, co podobało mi się w produkcji oraz wszystko to, co zachęci do gry nawet kogoś, kto grami wideo się nie interesuje.

firewatch-2

Źródło: Materiały prasowe

Przede wszystkim jest to gra tak zwana chodzona, to znaczy mniej więcej tyle, że naszym głównym zadaniem jest chodzenie. W głównej mierze wyznaczonymi do tego szlakami i choć przy tytule Firewatch mogliście się natknąć na określenie otwarty świat to nic bardziej mylnego. Teren, po którym możemy chodzić nie jest taki obszerny jak to wydawać się mogło i zapewne to jest głównym minusem i jednym z niewielu jeśli mam być szczera. Jeśli chodzi o tereny, które zostaną odwiedzone przez nas w rozgrywce to są to miejsca dopracowane, szczegółowo dopracowane. W grze nawet mało istotne przedmioty dla fabuły robią wrażenie pod względem szczegółowości wykonania, przykładowo książka, której możemy się przyjrzeć pod każdym kątem, a nawet przeczytać opis o czym ona jest. To właśnie tak dopieszczone detale czynią tą grę wspaniałą. Jednak najważniejszym plusem jest ta kreskówkowa grafika, która zauroczyć może każdego i choć pomyśleć można, że przy tak poważnej tematycznie historii pasowałaby taka typowa realistyczna grafika jaką spotykamy wręcz w życiu to zdanie zmieniamy już na ekranie menu gry. To właśnie wizualna strona produkcji nas rozkocha do tego stopnia, że nie będziemy chcieli z gry wyjść.

firewatch-e3-5

Źródło: Materiały prasowe

Poza głównym zadaniem jakim jest chodzenie musimy zgłaszać przez krótkofalówkę dosłownie wszystko naszej przełożonej, to my wybieramy co jej mówić, w jaki sposób przekazać jej konkretne informacje i tak dalej. Nie jest to trudne zadanie zwłaszcza, że bardzo łatwo jest się wczuć w historie, której bohaterem jest Henry. Sposób w jaki gra buduje napięcie, jest genialny. Firewatch nie jest napakowany zbędnymi melodiami, które losowo gdzieś tam pobrzmiewają. Produkcja ta stawia na naturę, to właśnie jej odgłosy słyszymy na każdym kroku, a tylko podczas niektórych sytuacji słyszymy coś innego niż ćwierkając ptaki na drzewach, szum wiatru, odgłosy niedźwiedzi czy też inne odgłosy charakterystyczne dla takiej puszczy. Warto jeszcze dodać, że muzyka, która występuje w grze tworzy ten właściwy klimat, idealny do tej historii. Twórcy przemyśleli dosłownie wszystko pod kątem oprawy dźwiękowej, tutaj nie można nic zarzucić. To właśnie odpowiedni przekaz w połączeniu z dźwiękami budzi te najprawdziwsze emocje w graczu.

firewatch-review-500266-16

Źródło: Materiały prasowe

Wieża, czyli miejsce, w którym pomieszkuje nasz Henry to również idealne pod względem szczegółów miejsce, w którym możemy natknąć na przedmioty związane z przeszłością naszego bohatera. Warto dodać, że podczas całej przygody poznajemy zarówno życie Henr’yego jak i jego przełożonej Dalila’y. W zależności od naszych wyborów są to bardziej lub mniej szczegółowe informacje. Więc tak, wybór naszych wypowiedzi ma odzwierciedlenie w grze. Ten drobny szczegół buduje pozytywny wizerunek gry, bo to poniekąd nasz wybór decyduje o rozmowach jakie odbywają się pomiędzy głównymi postaciami produkcji i choć całość nie wpływa na główny wątek to warto przemyśleć każdą z wypowiedzianych kwestii by dowiedzieć się tego co chcemy. Jeśli już jesteśmy przy dialogach to warto zauważyć, że są one na bardzo wysokim poziomie co również pozwala w prawidłowym odbiorze historii. Tutaj wydaję się być wszystko przemyślane i dopięte na ostatni guzik.

2640739-firewatch-5

Źródło: Materiały prasowe

Jednak nawet ta z pozoru idealna gra ma swoje minusy i choć jest ich mniej od plusów to nie sposób ich przeoczyć. Niestety gra jest krótka, cała historia zajmuje gracza na mniej więcej 3-4 godziny, niestety bo chciałoby się dłużej chodzić po tym parku i rozwiązywać zagadki. Kolejnym znaczącym dla rozgrywki minusem są te nieszczęsne niewidzialne ściany, które jeszcze w żadnej grze nie zostały inaczej odebrane jak negatywnie. Co prawda jest to przygodówka poniekąd survival, jednak sporym nadużyciem byłoby kategoryzować grę jako otwarty świat. Twórcy zaopatrzyli całą mapę w drzewa, których przeskoczyć Henry nie może oraz kamienie, po których przejść się nie da. Jest to o tyle irytujące, że przeszkody te gdzieniegdzie są możliwe do pokonania, ale tylko w tych miejscach, do których udać się musimy by kontynuować rozgrywkę. Także tak, gra prowadzi nas za rączkę po mapie byśmy mogli poznać wszystkie istotne dla historii fakty. Oczywiście mogłabym tu mówić o pewnych niewyjaśnionych wątkach, albo tych za mało rozwiniętych, ale być może są to tylko szczegóły, które mi osobiście nie przypadły do gustu, a poza tym obiecałam nie spojlerować i tego robić nie będę.

firewatch-4

Źródło: Materiały prasowe

Gra spotkała się z fantastycznym odbiorem, zaskoczeni byli nawet twórcy gry. Więc Firewatch jest takim małym sukcesem Campo Santo i być może sukces ten zagwarantuje nam jeszcze nie jedną grę, przepraszam- interaktywny film, w którym to my wcielimy się w głównego bohatera. Choć do głównych wad gry możemy zaliczyć jej cenę, bo kosztuje ona aż 19,99$. Fajnym dodatkiem ze strony twórców jest możliwość zamówienia zdjęć z gry, które przecież sami w niej wykonujemy. A dla totalnych fanów gry czekają gadżety.

Ocena gry: 8/10


Na moim kanale pojawiły się materiały z gry. Zapraszam do oglądania i komentowania, lecz nie zalecam oglądania, jeśli sami zamierzacie zagrać.