Kłamstwa

Tak jak nie ma ludzi idealnych, tak nie ma takich, którzy nie kłamią i spróbuj się z tym nie zgodzić.

Kłamstwa generalnie możemy podzielić na lżejsze i  większe, poważniejsze no czyli takie, które powiedzmy niosą za sobą mało przyjemne skutki. Nic się nie stanie jeśli skłamiemy kogokolwiek, że spaliśmy do 8, a tak naprawdę spaliśmy do 10. No bo co miałoby się stać poza tym, że zatuszowaliśmy długość swojego snu, to mało istotne. No chyba, że w tych godzinach mieliśmy zrobić coś ważnego dla tego kogoś, to już inna sprawa. Bo wtedy doszłoby do przełożenia lub zaniechania czegoś, a w zależności od ważności tego moglibyśmy poznać negatywne skutki kłamstwa. Jednak właśnie, po co człowiek kłamie i czemu nadal istnieją tacy, którzy zapierają się, że z kłamstwem nie mają nic wspólnego? Wszyscy kłamią, tylko nie wszyscy robią to nagminnie i nie wszyscy w ważnych sprawach. Nazywanie siebie drugą Scarlett Johansson czy drugim Reynoldsem to nic złego, no chyba, że to będzie miało podłoże psychiczne.

Nie ma ludzi idealnych i nie ma takich, którzy całe życie mówią prawdę. No, ale w takim razie kim są ludzie, którzy przekonują wszystkich o swojej wiecznej prawdomówności, skoro wszyscy kłamią? No właśnie i tu możemy śmiało stwierdzić, że to kwestia świadomości. Tak, nie wszyscy zdają sobie sprawę, że kłamią bo dla jednych to może być coś normalnego, a inni z kolei nie będą widzieć kłamstwa bo mają dziwne przekonanie, że ono dotyczy tylko rzeczy wielkich. Ludzie kłamią by uszło im coś na sucho, by podnieść się na duchu, albo podnieść kogoś na duchu. Niektórzy jednak kłamią by zapłacić mniej, by nie pójść do więzienia lub po to by zatuszować śmierć(ekstremalny przykład-wiem). Sami ustalcie co gorsze, jednak kłamstwo zawsze będzie kłamstwem i to trzeba zapamiętać. Szczególnie gdy chcemy piać o swojej prawdomówności.

Sama muszę się przyznać, że kłamstwo nie jest mi obce. Nie będę tutaj udawała świętej, bo to byłoby kłamstwo w kłamstwie, ale wiele słów i rzeczy żałuję(szkoda, że politycy nie). A przynajmniej dzisiaj mogę to powiedzieć. Prawdą jest również to, że w pewnych kwestiach trudno przestać kłamać, jednak jeśli to się zrobi można odczuć mega ulgę. Cieszcie się, że tylko u Pinokia rósł nos gdy kłamał, w przeciwnym razie wszyscy chodzilibyśmy z metrowym nosem, a co gorsze nie wszyscy potrafiliby go dostrzec bo przecież.