Szalony dziadek kontra wnuk- Dirty Grandpa

Nietypowa (nie)recenzja-nietypowego filmu.

Co prawda film ma przetłumaczony tytuł i w naszych kinach raczej pod nim mogliśmy go znaleźć, ale czy nie lepiej brzmi Dirty Grandpa?(Co Ty wiesz o swoim dziadku?-PL). Zdecydowanie jestem osobą, której przeszkadza większość tłumaczonych tytułów filmowych, ale w tym temacie mogę jedynie narzekać bo raczej to się nie zmieni. Zawsze będą durne tłumaczenia i chociaż przy okazji tego filmu nie jest ono takie najgorsze to zapewne każdy zna film, którego polski tytuł nijak nie odnosi się do samej produkcji. O filmie wspominałam już po premierze, gdy moim oczom ukazała się ciekawa praktyka marketingowa stosowana przy tym filmie. O tym możecie poczytać pod tym linkiem. Przyznaję, nie byłam pozytywnie nastawiona na film jednak po obejrzeniu muszę przyznać, że nie było tak źle.

Źródło: Materiały prasowe

Źródło: Materiały prasowe

Początek nie jest taki zły. Poznajemy dziadka Dicka(De Niro), który po śmierci żony nie zamierza zamknąć się w czterech ścianach i do końca swoich dni płakać nad wspólnymi zdjęciami. Owszem, szalał z miłości do niej, jednak stwierdził, że nadszedł czas by trochę w życiu poszaleć. Bez większego zastanowienia planuje wyruszyć w dziką przygodę, jednak pod pretekstem spędzenia czasu ze swoim wnukiem Jasonem(Efron). Z kolei ten nie znając prawdziwych planów dziadka zgadza się. Wyprawa ta ma dwie misję do spełnienia. Pierwsza to zaliczenie przez dziadka i to wbrew pozorom nie dołka podczas gry w golfa, z kolei druga to ratowanie wnuka przed nudnym życiem bez zabawy i uczuć.

Źródło: Materiały prasowe

Źródło: Materiały prasowe

Na sam początek muszę przyznać, że De Niro imponuje swoją kondycją. Podciąganie się na drążku, pompki na jednej ręce, prężenie klaty i jak na swój wiek potrafi dogadać się z młodszymi od siebie towarzyszami. Co więcej imponuje swoim podejściem do zabawy. Od samego początku sypie dowcipami i nie przejmując się niczym i nikim dopieprza gdzie trzeba i komu trzeba. Takiego dziadka zapewne nie jeden chłopak chciałby jako swojego imprezowego towarzysza, oczywiście w przypadku De Niro miałby sporą konkurencję bo nawet sam Efron nie potrafił mu dorównać. Owszem, kondycja też świetna i klatą również mógł się pochwalić, ale było to tak mało wyważone. Raz wydawał się głupi, innym razem jakiś taki nieświadomy swoich możliwości czy swojego uroku, a raz zawodowo prężył się na scenie jakby robił to codziennie. Co do Efrona to już niejednokrotnie broniłam go, bo poprawił się od swoich pierwszy ról i choć tutaj nie musiał się wykazać jakimś super talentem to było widać, że potrafi coś więcej niż chwalić się swoją idealną fryzurą.

Źródło: Materiały prasowe

Źródło: Materiały prasowe

Od pierwszych minut filmu doświadczymy wulgarnych dowcipów, czy niezbyt smacznych sytuacji. Choć wszystko co było pokazane jest ludzkie, tak chyba nikt nie chciałby spotkać swojego dziadka, gdy ten ogląda pornosa jednocześnie się masturbując. Bądźmy szczerzy, tematyka filmu jest jaka jest i często występują przesadzone sytuacje, w których nie chce się śmiać. Owszem, dziadek Dick nie jest zwykłym dziadkiem i nie trzeba czekać z tym stwierdzeniem do zakończenia filmu. Jego wnuk wydawać się mógł przeciwieństwem. W młodym wieku wyzbył się zabawy czy podążania za swoimi prawdziwymi celami, a wszystko w pogoni dla idealnym życiem. Lecz tylko na pozór idealnym, jak się później dowiadujemy. Film choć ciekawy to nie spodoba się wszystkim i nie mam tu wątpliwości(szczególnie tym, którzy szufladkują aktorów). Pośród niegrzecznych sytuacji jednak można znaleźć ukryty przekaz, przekaz który został zrozumiany przez Jasona w porę i może warto przełamać się i obejrzeć film, w którym zobaczymy nietypowego dziadka.