Masz pierwszy level? To wypad

Nie masz doświadczenia? To wypad!

Niektórzy nie potrafią sobie wbić do głowy, że trzeba najpierw zdobyć doświadczenie i nie da się tego pominąć. Przynajmniej przeważnie, ale od początku.

Po dłuższym zastanawianiu się kupiłam GTA V na komputer. Zapytacie zapewne dlaczego tyle czasu mi to zajęło skoro to tak niesamowicie dobra gra. Otóż grę posiadam już w wersji na XBOXa 360 i jeśli chodzi o fabułę to przeszłam ją podwójnie(6,5/10). Czyli moim głównym powodem zakupu GTA V na PC była rozgrywka online. Zdecydowałam się na kupno dzięki oglądaniu transmisji online z tej oto właśnie gry. Dobra zabawa, dużo modów i głównie dobra zabawa. Tak mi się wydawało i trochę zdziwiłam się w momencie, gdy odpaliłam grę. To nic, że od razu zginęłam i nie, nie jestem zła za to, że kilka sekund później zginęłam ponownie. Byłam łatwym celem, gracz na pierwszym poziomie, który dopiero ogarnia co i jak aż sam prosi się o szybką śmierć. Pytanie tylko, komu to sprawia satysfakcję i czy serio, za taki łatwy cel otrzymuje się taką nagrodę by to wciąż powtarzać(możecie mi dać info). Dobra, nie mam za złe tych śmierci, niech sobie mnie zabijają do woli jeśli sprawia im to przyjemność, ja wolę nieco inne przyjemności. Teraz przejdźmy do najważniejszego. Po tej krótkiej serii śmierci postanowiłam spróbować czegoś innego, a dokładnie tych nowych wyścigów kaskaderskich. No i wszystko byłoby okej, gdybym przypadkiem nie została gospodarzem gry. Oczywiście minęło kilka sekund i wpadło milion randomowych graczy, a jeśli nie milion to przynajmniej z dziesięciu. W kolejnych sekundach czat gry został zaspamowany tekstami o moim poziomie. Nikomu nie podobał się fakt, że hostem gry jest gracz z pierwszym poziomem. To nic, że zostałam nim przypadkiem.

Bo przecież jak pierwszy poziom ma im cokolwiek wybierać czy nakazać, jak ktoś z pierwszym levelem może widnieć przy nazwie HOST. Nikomu do głowy nie przyszło, że po prostu rozpoczęłam zabawę z GTA V ONLINE. W tej chwili uruchomiła mi się rozkmina, bo co, że niby teraz nikt nie może zacząć gry, czy może zaczynając trzeba wykupić od kogoś konto z setnym levelem żeby wszystko miało prawo bytu. Tłumaczyłam sobie, że to zapewne dzieciaki sobie próbują coś podpompować wyśmiewając mój pierwszy, drugi i trzeci kolejno level(roczniki przy nickach w grach nadal są modne).

To tylko gra, ale w życiu jest podobnie.

Wystarczy tylko spojrzeć na ogłoszenia o pracę. Gdzieś tam już zdarzyło mi się o tym wspomnieć. Wymagania czasem są absurdalne, bo jak można wymagać dużego doświadczenia, wyższego wykształcenia a zarazem bardzo młodego wieku. W grze śmieją się z pierwszego poziomu, a w życiu śmieją się, gdy ktoś nie ma doświadczenia tuż po szkole. Nim go zdobędzie nie będzie się już zaliczał do młodego wieku i zawsze jest coś nie tak. Przy czym mało kto daje szansę komuś bez tego doświadczenia. Podobnie jest w przypadku zaczynania czegoś nowego. Zostajemy zasypani negatywnymi opiniami i deptani tylko i wyłącznie dlatego, że coś zaczynamy.