Zły dzień

To taki dzień, w którym kompletnie nic nie wychodzi.

Nie zawsze zły dzień jest następstwem złej lub nieprzespanej nocy. Czasem po prostu mamy zły dzień i spokojnie możemy to tłumaczyć tym, że niby wstaliśmy lewą nogą. Możemy to tłumaczyć obojętnie czym, jednak prawda jest taka, że nawet gdybyśmy wstali prawą nogą to ten dzień byłby zły.

Słabe ciśnienie, problemy w pracy czy życiu osobistym. Jest tak wiele czynników, które wpływają na nasze samopoczucie. Jednak czasem po prostu tak bywa i bez znaczenia są te wcześniej wspomniane czynniki i inne, o których po prostu nie wspomniałam. To po prostu zły dzień.

Zły dzień to z pozoru normalny dzień. Ziemia jest na swoim miejscu, słońce na niebie lecz czasem przykrywają je chmury. Ten z pozoru normalny dzień odwiedza każdego i zawsze jest to niezapowiedziana wizyta. Z kolei my, osoby, które zostały nawiedzone przez zły dzień nie mamy humoru na nic. Lepiej żeby z drogi nam schodzili ludzie, lecz wtedy spotykamy ich najwięcej, albo po prostu takie wrażenie odnosimy przez frustracje i zrezygnowanie tego dnia. Najchętniej nie wychodzilibyśmy z domu, jednak wtedy akurat musimy. Musimy wyjść do pracy czy pozałatwiać ważne sprawy. Podróżując samochodem wkurzy nas kolejka na stacji benzynowej, podróżując komunikacją publiczną tłok i awaria. Zawsze będzie coś nie tak. Tym charakteryzuje się zły dzień. Bo oprócz złego samopoczucia wszystko dookoła będzie nas irytować.

Nie da się się z tym walczyć, nie da się omijać czy zapobiegać. Mamy dni, w których wszystko widzimy w czarno białych kolorach, ale to te dni sprawiają, że te inne-pozostałe potrafimy zobaczyć w innych odcieniach. Tych weselszych i wprawiających nas w dobry humor. Musimy mieć złe dni by cieszyć się z dobrych dni. Choć dobrze wiemy, że częściej padają słowa: mam zły dzień niż: mam dobry dzień. Dobre dni uznawane są za coś zupełnie normalnego i nikt nie zastanawia się nad skutkami. No chyba, ze ktoś jest wyjątkowo szczęśliwy.

Taki nastrój bywa też zaraźliwy, więc o wiele lepiej byłoby gdyby wszyscy, którzy mają zły dzień zostali w domu pod tym kocem gdzie problemy znikają. Ale czy miałby sens ustalanie wolnego dnia od pracy z powodu złego dnia? Wtedy każdy dzień byłby zły i to z naszego wyboru.