3 życiowe zasady

są następujące: ucz się na błędach, nie przejmuj się tym co mówią inni i bądź szczęśliwym człowiekiem.

Te trzy zasady usłyszałam od osoby, którą bardzo szanuję. Niestety trudno mi wdrożyć jakąkolwiek w życie na dłużej. Bo wiecie, jednego dnia wszystko wydaje się być super a drugiego nadchodzi krach i co prawda w ekonomii to pojęcie brzmi gorzej, ale poza nią również występuje i nie można go lekceważyć.

Ucz się na błędach

Ta zasada z pozoru może wydawać się łatwą do zastosowania. W rzeczywistości tak nie jest, bo o ile człowiek pamięta o swoich błędach i potrafi wyciągnąć z nich odpowiednią lekcję to przy drugiej i trzeciej okazji nie ma ona znaczenia, bo wszyscy pamiętamy o tym złym, a dobre czasami umyka. W tym przypadku tym dobrem jest owa lekcja. Osobiście wielokrotnie złapałam się na tym, że zapominałam o tym, jakie skutki przyniosły te sytuacje(o dziwo). W wyniku czego popełniłam wielokrotnie te same błędy.. zapominając. Generalnie to można się uprzeć przy stwierdzeniu, że zapomnienie, to jest jeden wielki błąd, no tuż obok naiwności.

photo-1475869568365-7b6051b1e030

Nie przejmuj się tym co mówią inni

Naprawdę chciałabym mieć gdzieś to, co mówią i myślą inni. W rzeczywistości bardzo często przyłapuję się na tym, że marnuję swój czas i energie myśląc o tym, co ktoś mógł pomyśleć. Zdaję sobie sprawę, że nie ma niczego gorszego i nawet dzień spędzony na oglądaniu serialu nie jest takim marnowaniem czasu jak bezsensowne rozmyślanie o tym, co ktoś sobie pomyślał. Przynajmniej dla mnie. Tak bardzo chciałabym szerzyć słowa „wyjebane miej i się śmiej”, jednak robiłabym to mając nadzieję, że również mi wejdzie to w nawyk. Nie zazdroszczę pieniędzy, nie zazdroszczę miłości, ale zazdroszczę tego, że niektórzy potrafią mieć wszystko gdzieś. Tacy ludzie mają generalnie łatwiej w życiu i przetaczałam to kilkakrotnie. Teraz jednak już wiem, że nie ma czego im wypominać. Bo jak można kwestionować coś, dzięki czemu czują się szczęśliwi i nie marnują tysiąca godzin na bezsensowne przejmowanie się wszystkim dookoła. Może ta zdrowa ignorancja jest kluczem do wszystkiego?

Bądź szczęśliwym człowiekiem

Ja znam i Ty zapewne też znasz ludzi, którzy bez względu na to, w jakiej sytuacji są, potrafią być szczęśliwi. Tak po prostu szczęśliwi bez zbędnego bagażu smutku, żalu i nieustającej niezdrowej zazdrości. Zdrowo i szczerze szczęśliwi. Bo w sumie udawać to łatwo lub trudno, ale w gruncie rzeczy każdy potrafi uśmiechnąć się nawet wtedy, gdy tego nie chce. Tak łatwo jednak rozróżnić ta prawdziwość od sztuczności. Jednak to szczęście nie jest kwestią wyboru, bo gdyby tak było, to większa część społeczności chciałaby taka być. Każdy chce być szczęśliwy, jednak nie każdy potrafi dokonywać właściwych wyborów i nie każdy potrafi dostrzec to małe szczęście. Inni stawiają nam wymagania, my stawiamy sobie wymagania, czy to jest głównym powodem tego, że tak trudno nam dostrzec tę kroplę w morzu, która miałaby wpływ na ogólne poczucie szczęścia?


Jest 11 października 2016 roku. Piszę pierwszy od dłuższego czasu tekst, który nie opiera się na filmie czy serialu. Tak bardzo brakowało mi tego, że mogłam wygadać się. Jeszcze jakiś czas temu chciałam dopasować swoje zdanie pod ludzi, tak żeby wszyscy się ze mną zgadzali. Jednak teraz wiem, że to jest niewykonalne. Dlatego też, teksty tego typu powracają. Mam nadzieję, że będziecie chcieli wyrazić swoją opinię i to może ona, będzie (lub nie) uzupełnieniem poszczególnych tekstów i tematów.