Klasyk: Twierdza

Ostatnio mam fazę na powroty do produkcji, w które miałam okazję pograć lata temu. Jest tego naprawdę wiele, choć nie były to czasy łatwego dostępu do nich. Teraz możemy gry kupić w sklepie internetowym czy stacjonarnym, ofert jest tyle, że zawsze znajdziemy promocję na coś co nas interesuje. Kiedyś wszystkie gry, w które miałam okazję pograć były dodatkiem do gazet o tej tematyce albo pożyczone od znajomego. Niestety w mojej okolicy nie było ani wypożyczalni, ani sklepów z nośnikami CD gier komputerowych, a internet też był raczej opowieścią z zachodu więc teraz sobie odbijam i upiększam swoje biblioteki o tytuły, które miło wspominam. O dziwo, miło też się gra po tych wszystkich latach. To jedna z tych gier, której świetności nie zmienił czas tylko młodsze pokolenie nie potrafi tego dostrzec. Oczywiście wiele z tych produkcji doczekało się poprawek, dzięki którym możemy cieszyć oko nie tylko przez wzgląd na sentyment. Tak też jest w przypadku Twierdzy(Stronghold) HD czyli poprawionej wersji gry, która ukazała się w momencie powstawania wszechobecnych remasterów.

Po pierwszy odpaleniu od razu poczułam klimat, który towarzyszył mi gdy odpaliłam grę po raz pierwszy. Z tą różnicą, że wtedy miałam problemy z pierwszymi misjami a teraz? Pokonałam szczurka w takim czasie, że z chęcią wrócę ponownie go unicestwić na najtrudniejszym trybie jaki oferuje gra. Doszło nawet to tego, że noc pozostała pod znakiem zapytania bo jeszcze tylko jeden atak, jedna misja. Pięknie patrzy się na grę, która nie jest tylko rozciągnięta na ekran tylko po to by był cały zajęty. Ten remaster jest zrobiony tak jak trzeba, a gdyby nie fakt, że przy każdej grze znajdzie się rok produkcji to nikt nie pomyślałby, że gra jest tak stara. Oczywiście dzisiejsza grafika, którą widzimy w nowych produkcjach różni się, ale bądźmy szczerzy i porównajmy klasyczną Twierdzę z 2001 roku a Twierdzę Legendy, która w niczym nie przypomina tej serii, która pochłonęła tak wiele ludzi na tyle godzin.

Twierdza ma to do siebie, że ilekroć się jej nie odpali to aż chce się kolejno wybijać Szczury w kampanii. Tylko, że niektórzy zapominają, że ta produkcja ma tak wiele możliwości, że dosłownie nie da się nudzić przy kilku i kilkunastu godzinach. Klasyczna kampania, kampania ekonomiczna i cale mnóstwo pojedynczych akcji, które są do wyboru bezpośrednio z menu. Oblężenia, ekonomia to wszystko w tej grze jest tak doskonale zrobione, że nawet pozornie niepotrzebni kopacze się przydają, jeśli nie do kopania to do odwracania uwagi wrogów. A jeśli mówimy już o tych wszystkich oddzielnych akcjach to trzeba podkreślić jak fajną formą zabawy było po prostu budowanie swojego królestwa i nie, tego typu rozgrywki nie znudzą się nigdy i widać to chociażby po minecrafcie. Zbieranie surowców, tworzenie armii i budowanie gigantycznych murów, co tu ma się nudzić?

Mogłabym pisać i pisać o tym jak wspaniała jest gra. Gdyby nie fakt, że ostatni raz miałam ją odpaloną kilka dni temu to pomyślałabym, że złapały mnie zwyczajne wspominajki. Prawie jak te, w których pamiętamy o idealnie smakującym daniu, które mieliśmy okazję zjeść dobre lata temu, lecz nigdy nie było okazji by zjeść ponownie. W związku z czym smak w naszej pamięci był idealny i nigdy, ale to nigdy nie znaleźliśmy nic tak smacznego jak to. Zapewne wiecie o czym piszę, bo to u nas ludzi rzecz normalna.