Trzynaście powodów to serio dobry serial

Polubiłam tą dość nietypową produkcję od pierwszych odcinków. Bo choć opowiada historię nastolatków to mówi tak wiele o człowieku i jego granicach wytrzymałości. Tej psychicznej.  Albo tylko ja tak to widzę. W sumie to zawsze gdy oglądam nowy serial doszukuje się drugiego dna, zastanawiam się czy to co widzę to wszyscy widzą, czy tylko ja? A później uderza mi do głowy tylko jedna myśl: z jakiej racji masz jako jedyna mieć inne myśli, masz się za wyjątkową? No i odpowiedź jest jasna: Nie.

Słucham właśnie muzyki serialowej, żebyście mogli się wczuć w to tak jak ja to klikajcie „play”.  Nie chce wam zdradzać fabuły i poszczególnych elementów serialu. Jednak muzyka ta była jedną z ważniejszych, co zresztą widać po podtytule – Hannah and Clay Song. A Hannah i Clay to te najważniejsze postacie, zresztą – przekonacie się sami.

Słuchacie? Okej, to możemy przejść dalej, do najważniejszego. Do serialu. Opowiada on historię nastolatki o imieniu Hannah. Jednak nie jest to zwykły serial o licealistce. A jej historię poznajemy z perspektywy wspomnień, opowiadań które nagrała przed tragicznym wydarzeniem. Popełniła samobójstwo i tak właściwie to jej historię poznajemy za pośrednictwem Claya, jej przyjaciela, który jej nie pomógł tak jak pozostali bohaterowie opowiadań.

Pierwsze wrażenia

Klimat serialu jest szczególny. Ostatnim razem to chwaliłam przy okazji Stranger Things, który bliski był ideałowi. Lecz teraz, im dłużej zagłębiam się w historię Hannah Baker widzę, że jest on jeszcze lepszy w tej produkcji. Kurde, Netflix- dziękuję za te wszystkie wspaniałe ekranizacje. Cudowne intro i tak samo dobra muzyka w całym serialu.

Są rożne sposoby przedstawiania smutnych i wesołych historii. Rożne mieliśmy okazję zobaczyć, jednak z czymś takim jak w serialu spotykamy się po raz pierwszy. Dziewczyna nim popełniła samobójstwo nagrała swoją spowiedź na kasetach, a te rozesłała do osób, które przyczyniły się do jej śmierci. Chęć zdołowania ich? Czy może przekazania im życiowej nauczki, by z drugim człowiekiem postępować jak z.. człowiekiem.

Choć tytuł wskazuje trzynaście powodów – było ich o wiele więcej. Serial udowadnia jedno, życie nie zawsze jest tak kolorowe jak widzą je nasi bliscy. Rodzice nastolatki nigdy nie przypuszczali, że ma problemy. Okres szkolny nie jest łatwy, ale z drugiej strony żaden inny nie jest. Spotkałam się z opiniami, że niektóre problemy dziewczyny były po prostu wyolbrzymione. Czy aby na pewno? Opinie te pochodziły od osób, które nigdy nie były na jej miejscu.. Miejscu osób, których psychika już nie wytrzymuje kolejnych ciosów czy też spojrzeń. A z drugiej strony kim trzeba być by oceniać, które problemy są mniej lub bardziej poważne?

Ja wracam oglądać kolejne odcinki i już na dniach pojawi się obszerniejszy post na temat Trzynastu powodów i siedmiu kaset, które pozostawiają „pustkę” w człowieku. No i muszę rozwiązać zagadkę dotyczącą ucznia, który tak jak Hannah pojawia się tylko we wspomnieniach, kim on do cholery jest? Pierwsza myśl: wymyślony przyjaciel Claya, brzmi śmiesznie co?