Piosenki, do których lubimy wracać

Siedzę właśnie przed ekranem monitora, zresztą jak inaczej miałabym pisać ten wpis. Wracając – siedzę i słucham ulubionej piosenki sprzed lat. Chociaż do końca nie wiem czy to dobre sformułowanie, bo lubię do niej wracać i wracać.. czyli jest to wciąż moja ulubiona muzyka czy tylko lubię nostalgiczne powroty do pewnych piosenek?

Tak niewiele potrzeba by spędzić miło czas, wystarczy tylko muzyka. Oczywiście, może nie każdy lubuję się w muzyce.. ale słuchać każdy słucha. No bo wskażcie mi kogoś, kto tego nie robi. Może to być Céline Dion, może to być Metallica a może to być Podsiadło. Wszyscy twórcy muzyki są słuchani, oczywiście że Ci mniejsi przez mniejszą publikę. Jednak zawsze ktoś jest. No nie licząc Ciebie pod prysznicem..

Za czasów „świetności” bloga często wrzucałam posty zbierające covery, które skradły moją uwagę i moje serce. Często pisaliście, że bez muzyki świat byłby pusty. A bez coverów niektóre wykonania nudne. Widzicie, ile ludzi tyle gustów i nie ma w tym nic złego. Ci jednak niedoświadczeni w lata życia często negują innych za to co słuchają. Przez to mało kto potrafi sprecyzować co słucha, co lubi.. wstydzi się?

Dobra, pewnie muszę się wprawić by pisząc pozostać w jednym temacie bo teraz zeszłam już na brak tolerancji wśród młodzieży. Jednak temat jakim jest muzyka może właśnie do takich przemyśleń dopuścić.

Często doszukuje się piosenek, których kiedyś słuchałam. Jednak spora ich część pojawia się nawet w tych bieżących playlistach. Doszłam do takiego momentu, kiedy to zlepek 50 minutowej składanki jest złożony nie tylko z różnych gatunków, ale również z różnych lat. Wszystkie jednak łączy jedno – nastrój jaki towarzyszył i towarzyszy po dzisiejszy dzień przy ich słuchaniu. Nie dzielę już muzyki na gatunki, kraje w których powstały. Dzielę na nastroje i to nie tylko dzięki spotify.  Nie wiem czy to kwestia jesieni czy momentu w życiu, w jakim obecnie się znajduję.

Muzyka dla większości jest ważnym elementem w życiu. No bo czego słuchalibyśmy w radiu w samochodzie czy w telefonach czekając na autobus? Trochę się rozpisałam, trochę mi tego brakowało. No dobra, nie trochę. Przechodząc jednak do rzeczy przejdźmy do muzyki i piosenek, do których wracamy najczęściej.

Nie musisz się lubować w tym gatunku. Znasz to i nie uwierzę jak zaprzeczysz. 

Też się zastanawiasz jak wiele historii kryję się za tym tytułem? Mi to nie daje spokoju. 


Kolejny klasyk, jeden w wielu zresztą. Jestem ciekawa ile to razy utwór ten został wykorzystany w filmach i serialach? Jakieś statystyki by się tutaj przydały. 

Słuchając też czujecie te mrowienie?


Mniej znane i zdecydowanie nie jest to w zestawieniu klasyków i kultowych utworów, ale uwielbiam. A wy?


Coś pozytywnego.. Znacie, Shreka zna każdy.


Ile łez wylanych zostało przy tym filmie, przy tej piosence? Ocean łez!


 

Tak jak w przypadku coverów taki post ze zestawieniem ulubionych nie/kultowych piosenek będzie się pojawiał częściej. Możecie uczestniczyć w tym skromnym nostalgicznym działaniu i dodać coś od siebie tam niżej, w komentarzu.